Szkocja kojarzyła jej się z nieco odległym światem. Kraj stanowiący część Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, otoczony wokół Morzem Północnym, Morzem Irlandzkim, Oceanem Atlantyckim. Wszechobecne wody, świszczący wiatr, beczenie owiec na...
Proza
Enklawa
Nieprzebranie czułość we mnie wezbrała, czułość wielka, choć to noc i ciemność. Jeszcze wczoraj wierzyłam, że to się nie spełni, że marzenia i mrzonki na zawsze sobą pozostaną. Tymczasem świat zawirował, zakręcił się niczym kobieta w rozkloszowanej, kurpiowskiej...
(nie)nasza jesień
Liceum Ogólnokształcące Nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródziekl. II b Kochałem jesień. Oboje ją kochaliśmy. Wszystkie te kolorowe liście opadające na betonowy chodnik. Coroczne wycieczki na farmę dyń ciotki Agnes. Jesienne wydania magazynów modowych, które swoim...
Za późno na wszystko…
A ja łez tak bardzo nie mogłam wydobyć, choć tak bardzo chciałam. Pochowały się gdzieś w kanalikach jak myszki małe, siwe. Jak siwe myszki skryły się gdzieś, gdzie cicho i ciemno. Nie płakałam, choć bardzo chciałam. I potem też nie płakałam, wiatr rozgonił wszystkie...
Koło wdzięczności
Kiedy zastanawiam się, za co powinnam być wdzięczna tego dnia, bo od kilku miesięcy uczę się codziennego wyznawania światu wdzięczności, myślę przede wszystkim o kawie. Czekała w kubku do ostatecznego wystygnięcia, albo raczej zaschnięcia, bo dzisiaj było tak...
Zimowe Odcienie Miłości
Liceum Ogólnokształcące Nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródziekl. II b Od dziecka wpaja się nam, że celem i sensem istnienia jest znalezienie swojej drugiej połówki, bratniej duszy. W bajkach, tak chętnie czytanych w dzieciństwie, każda księżniczka z łatwością przecież...
Jesienny pech
Liceum Ogólnokształcące Nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródziekl. II b - Jesień... znowu... - myślałam leżąc pod ciepłym różowym kocem, który w czasie zeszłorocznych świąt dostałam od babci. - Wstawaj! Już 6:30! Spóźnisz się do szkoły! - krzyczała mama z kuchni...
Nie do wiary
Liceum Ogólnokształcące Nr I im. Jana Bażyńskiego w Ostródziekl. II b A ludzie rano okiem zdziwionemSpojrzą na szyby, gdzie kwiaty zaklęteSrebrzą się szczęścia mego słowa święte… Przeczytałam ostatnie słowa wiersza „Zimowy, biały sen” Leopolda Staffa i zamknęłam...
Skała. Góra. Słońce
Ojcu Jak daleko pada lawina od gór? Gdzieś za granicą wiecznej zmarzliny, ktoś urodził kamień. Ten rósł przez eony, aż w końcu jednym ruchem tektonicznym, wypiętrzył się aż po sklepienie nieba. Pociemniało, pojawił się pierwszy błysk, a potem odgłos gromu. Trzeba...
***
*** 1 Piszę. Piszę pierwszy wers, drugi, trzeci, czwarty, piąty, siódmy, ósmy, dziewiąty, a nawet szósty. Później dalej piszę, piszę, piszę i piszę. Czytam. Piszę, piszę, piszę i piszę i na końcu też piszę - już bez czytania. Ale jaka? Ale jaka jest pointa? Pointa...
Geneviève
- Synku, kup sobie porządne buty, twarzową kurtkę i ciepły szalik. Tak nie może być! Chcę, żebyś wyglądał jak człowiek i nie przynosił mi wstydu. Pięćdziesięciopięcioletni właściciel dobrze prosperującej firmy farmaceutycznej, prestiżowego wydawnictwa prasowego,...
Piękna Praga
W barze przy ulicy Stalowej na seledynowych ścianach wiszą wielkoformatowe płótna - repliki dzieł Paula Gauguin. Obrazy wykonane techniką akrylową chłoną szlachetną woń fasolki szparagowej, jajek sadzonych, omletów, gotowanych ziemniaków z koperkiem, smakowitych...
Przymilanki nad rzeką
Marianowi Kustrze Lato dziś opuściło kwiecistą kotarę przyozdobioną słonecznym westchnieniem. Powstałyz kolan paprocie i widlaki, a szarość rozlała się między lasami i wzgórzami. Dzikie łabędziez rozwartymi skrzydłami wzbiły się do góry i między pierzastymi obłokami...
Poeta
Poeta – niedzisiejszyPoetaGra na strunach Linii wysokiego napięciaPrzysiada z gołębiem na dachuW bocianim gnieździe Opowiada bajki pisklętomPo deszczu maluje tęczą nieboRazem z pszczołami zbiera nektarA potem Częstuje nas swym miodemOd pierwszej strony...
Kilka słów o Marianie
Skąd wziął się Marian Jan Kustra? Z Marsa czy z Wenus? Z jasnej czy z ciemnej strony Księżyca? A może z Jowisza... tego gazu nagromadzonego niepojętym istnieniem? A może z Saturna, co pierścieniami ozdobiony jak aureolą wyklętą poza nawias? Z Kosmosu...
Wspomnienie o Marianie Kustrze
Już tu mam dylemat, czy dopuścić do głosu serce czy rozum, bowiem Marian nie lubił i wręcz zakazywał odmiany swojego nazwiska, a ja z uporem maniaka i wtedy świeżo upieczonej polonistki, odmieniałam je, co zdawał się mi wybaczać i na co przymykał oko. Pamięć bywa...
***
1 Piszę. Piszę pierwszy wers, drugi, trzeci, czwarty, piąty, siódmy, ósmy, dziewiąty, a nawet szósty. Później dalej piszę, piszę, piszę i piszę. Czytam. Piszę, piszę, piszę i piszę i na końcu też piszę - już bez czytania. Ale jaka? Ale jaka jest pointa? Pointa jest...
Zegary
Miałam szesnaście lat i właśnie spędzałam kolejne wakacje u mojej najukochańszej babci Łucji, na którą wszyscy mówili - Lusia. Mieszkała sama, towarzyszył jej tylko kot, a kiedy były wakacje lub ferie, również ja. W okresie świąt w domu babci przybywało...
Tragiczna Grzywna
Kinga była piękną dziewczyną. Szczupła, o długich włosach i czarnych oczach, podobała się chłopcom, ale ona wybrała Kamila. Spotykali się od dwóch lat,...
Spójrz na księżyc
Z pięciorga dzieci Stanisława i Anieli, Helena była najmłodsza. Gdy wybuchła druga wojna światowa, miała pójść do drugiej klasy szkoły podstawowej. Czytać uczyła ją starsza siostra Monika, która...