Znali go prawie wszyscy w mieście. Z widzenia. Zwykle mówili o nim: stary dziad, włóczęga, obwieś albo w sposób bardziej literacki: człowiek bezdomny, rezydent dworca głównego. Wszystko, co mówili, było prawdą. Rzeczywiście był już stary, nie miał stałego miejsca...
Proza
PRAWDZIWA HISTORIA IKARA
Perfekcja była wyspą, jak każda przyzwoita kraina szczęścia. Nieskończony ocean oddzielał ją skutecznie od mniej idealnych części świata. Nad wyspę przylatywały ptaki i zmuszały ludzi do odrywania się od ziemskich spraw. Ptaki przylatywały nie wiadomo skąd, leciały...
Jachtem s/y „Sarmata II” przez Bałtyk na Wyspy Alandzkie
Jacht zasztauowany, gotowy do rejsu. W czwartek 12 sierpnia 2021 o godz. 11.15 s/y „Sarmata II” wychodzi w morze. Pod kapitanem kmdr Ireneuszem Michałem Górecznym idziemy do Maarianhamina na Alandach. A może i dalej? Czas pokaże. Kapitan ma przygotowane w mapach...
Urodzony w getcie
Część I Zamiast wstępuPrzedmioty żyją. Wszystko żyje własnym życiem gdzieś obok nas, a my przechodzimy obojętnie nie zważając na ich przekaz, czasem krzyk. Każdy z nas zostawia ślad na przedmiotach, a one go zachowują, kolekcjonują, żeby przekazać innym. Weźmy na...
Białe niebo
Nocą pochmurne niebo nad miastem jest białe. Nazywają to mało malowniczo zanieczyszczeniem świetlnym. Tej nocy liście drzewa, którego imienia nie znam, graficznie odbijają się od tła. Są prawie czarne. Lekko kołyszą się, zawieszone na wiotkich łodyżkach. Do kuchni na...
Między wiśniami, między słowami, między ciszą a ciszą – zapiski z hamaka
Wylegując się wieczorem na rozciągniętym między wiśniami hamaku, lubię nasłuchiwać ptasiego radia, ujadających w oddali psów, czy cykających świerszczy. Im dłużej słucham, tym więcej wiadomości do mnie dociera. Zaczynam też odczuwać równie silną, co oczywistą, więź ze...
Zestaw terapeutyków
*terapeutyk – to w moim odczuciu, krótka forma literacka pisana lub czytana w celu podjęcia próby poradzenia sobie z chorobą, kłopotem, mniejszym lub większym strapieniem, ogólną udręką lub ważnym przeżyciem. O relacji z wolnym czasem Kocham cię, ale gorzka to miłość....
Guinefort w Andamanach
Anglia. Brak ogrodzenia, zarysy projektu krajobrazu, który miał dać ulgę oczom właścicielki wiktoriańskiego domu, zabranej do ośrodka pomocy. Okna pokryte wieloletnimi warstwami kurzu, dębowe drzwi z dobranym do całości architektury okiem Judasza, zamek na klucz...
Jałmużna (obrazek)
- Kierowniku! Poratuj pan… Mogący być moim ojcem, żul z szafirem pizdy pod lewym okiem, zbliżał się nieuchronnie. Lawina złości przetoczyła się przez moje myśli, ale odruchowo zacząłem szukać drobnych w kieszeni. - Proszę. Rzuciłem się, by wręczyć mu piątkę. Już...
Zostałem ojcem, pora na emeryturę
Kapitańskie porady W roku 1974 byliśmy dwa lata po ślubie i właśnie nadszedł moment narodzin naszego pierwszego dziecka. Miśka dzielnie znosiła cały okres ciąży. Ja na szczęście byłem tym razem na statku, który co tydzień zawijał do Gdyni. M/s Świnoujście, bo tak...
Wiosna
Chcesz napisać biografię, a wychodzi ci najpierw hagiografia, potem pastisz, a na końcu, kiedy to czytasz, masz wrażenie, że to zwyczajny paszkwil. Miało być o miłości, co zdarza się nie raz i nie czterdzieści. A potem nagle okazuje się, że nic ci się nie wydawało,...
Ostatni pobyt w hotelu
Dzień 1 – Przyjazd do hotelu Po przekroczeniu progu przywitała mnie bordowa, zakurzona wykładzina, zdobiona w rogach złocistymi girlandami. Na środku, przed biurkiem recepcjonisty, znajdowała się plama po rosole. Wyglądała na świeżą, była wilgotna; wokół walały się...
Kukła
Od betonowego, kwadratowego rynku Miasteczka odchodziły cztery drogi: północna, południowa, wschodnia i zachodnia. Tędy w odległych zapomnianych czasach jeździły kolasy wypełnione dobrami wystawianymi na sprzedaż. Tutaj handlowano, targując się przy tym zawzięcie,...
Spotkanie
Koty nie komunikują się ze sobą głosowo, choć mają struny głosowe, a samo miauczenie wymyśliły wyłącznie na potrzeby komunikacji z człowiekiem, żeby zwrócić na siebie uwagę, domagać się czegoś, albo wyrazić swoje niezadowolenie. Zawiozłem moje dwa ukochane dachowce...
ŚNIADANIE
PIERWSZE Obudziłem się. Założyłem opaskę mentalną. Włączyłem tryb twórczy. Kilkadziesiąt minut później wiersz był gotowy. Umieściłem go na stronie autorskiej. Poszedłem do łazienki. Opróżniłem pęcherz. Przeszedłem do jadalni. Siedziałem przy wielkim mahoniowym...
Ostatni tabor część I
Część I Dlaczego lubię Romów? SOSKE KAMAW ROMÓW Podchodzę z szacunkiem i podziwem do historii, kultury, wiary i poglądów politycznych Romów. Moje koleżanki z dzieciństwa były zarówno pochodzenia polskiego jak i romskiego. Może właśnie to przebywanie i dorastanie z...
Nie obyło się bez wpadki
W mglisty deszczowy dzień, na drugim piętrze, w sali numer 5. Egzamin z filozofii. Długi, nudny korytarz, sztywny od posągowych min, z których większość postawiła na czerń. Czerń to godność - mawiają, jasny przekaz - mawiają, a dla mnie - szczegół, tym pełniejszy im...
LUTOWAŁEM CAŁĄ NOC
Tamtego dnia w łóżku miałem trzy i z żadną mi nie wyszło. Każda z nich miała na sobie body w innym kolorze. Naciągnięte powłoką z lateksu od stóp do czubka głowy. Tak, aby pod materiałem widać było jedynie zarys kształtów ciała ukrytego w kokonie. Dzięki temu,...
Babcia Jaga
Tak na nią mówiła, choć Babci było Jadwiga. Dla niej jako małej dziewczynki była czarodziejką i czarownicą w jednym. Zawsze miała pomysł na zabawę, syropek na każdy ból, rozwiązanie na małe i wielkie problemy. Szyła kostiumy karnawałowe nie wiadomo, kiedy i z czego,...
MORZE [inspiracja: Księga Wyjścia]
Wiara i nadzieja w bukiecie ramion podanych Niebu. Nadzieja w drodze do lepszego świata. W drodze Niebieskiego Narodu przez rdzę piasku. Wiara nad wodami, które nie trwają już jak lustro gwiazd. Nad wodami, co stają się czarną niecką, gdy na ciemnym horyzoncie –...