+48 736-84-84-44

Mirosława Stojak

Przymilanki nad rzeką

Marianowi Kustrze Lato dziś opuściło kwiecistą kotarę przyozdobioną słonecznym westchnieniem. Powstałyz kolan paprocie i widlaki, a szarość rozlała się między lasami i wzgórzami. Dzikie łabędziez rozwartymi skrzydłami wzbiły się do góry i między pierzastymi obłokami...

Traktat o umieraniu II

Marianowi Kustrze Nierozłączni w świecie umieramy osobnoCzy to złota kareta czy piasek pod nogami?Dążymy do gwiazd powieleni nie raz traktatem o umieraniu...Wróciłeś tam gdzie kart kilka świeci pustą pamięciąA Ona zalana łzami z pochyłej skocznidziś płacze utulona...

Łąki we łzach

Marianowi Kustrze Z boleści do Ciebie przemawiam w ciszySzeleszczą liście rozedrgane żałobną muzykąTraktatów nie będzie i lato odeszło bez Ciebie...Kawa stygnie czarna jak lubiszI kot tęskni samotny...Bez Ciebie niebo pochmurneI zaraz deszcz wezbrany tęsknotąotuli...

Zegary

            Miałam szesnaście lat i właśnie spędzałam kolejne wakacje u mojej najukochańszej babci Łucji, na którą wszyscy mówili - Lusia. Mieszkała sama, towarzyszył jej tylko kot, a kiedy były wakacje lub ferie, również ja. W okresie świąt w domu babci przybywało...

Tragiczna Grzywna

            Kinga była piękną dziewczyną. Szczupła, o długich włosach i czarnych oczach, podobała się chłopcom, ale ona wybrała Kamila. Spotykali się od dwóch lat,...

Spójrz na księżyc

            Z pięciorga dzieci Stanisława i Anieli, Helena była najmłodsza. Gdy wybuchła druga wojna światowa, miała pójść do drugiej klasy szkoły podstawowej. Czytać uczyła ją starsza siostra Monika, która...

Piękna Liliana

            Na imię miała Liliana. Gdy szła, z podziwem patrzyły na nią wszystkie ptaki i kwiaty, a ludzie z wrażenia rozdziawiali szeroko buzie. Rozsiewała zapachy i lekkość, nie wiedząc nawet o tym…...

Alicja w krainie wspomnień

Alicji nie znałam, nie widziałam Jej nigdy wcześniej. Napisała do mnie e-maila, wymieniłyśmy kilka zdań i umówiłyśmy się na spotkanie. Byłam Jej ciekawa. Potomkini Rodu Grundlandów - włocławskich Żydów: filantropów i przemysłowców, to nie byle kto... Ciągnęło mnie do...

Jak to Izrael nie został rabinem…

Jego ojciec był rabinem, więc on również miał nim zostać. Gorliwie modlił się z ojcem w synagodze każdego dnia po śniadaniu. W domu czytali na głos Torę, a mały Izrael pobierał z niej nauki i mądrości. Przygotowania trwały już od najmłodszych lat, zresztą nie mogło...

Sobota w winiarni Natuf

Słońce wychynęło zza pustyni i szuka oazy, by rozkoszować się widokiem i powietrzem. Pełne wigoru od rana oświetliło miejsce i nadało mu przejrzystości. Dziś sobota. Skosztuje słodkich owoców i posmakuje jadła, które czeka na drzewach… Już wie, już widzi ten zakątek...

Ogrody świata

AGNIESZCE             Gdzież bym śmiała spojrzeć Ci w oczy. Jak studnia podążająca ku ciemności, jak malowane nocą drzwi zapraszają w swoje niezbadane progi… oto cały wszechświat i my, malutcy tacy, nieokreśleni w...

O przeszłości, czyli wspomnienie o włocławskich Żydach

Więcej informacji o włocławskich Żydach znajdziecie Państwo na stronie: www.zydzi.wloclawek.pl Twórcami strony są Mirosława Stojak i Tomasz Popowski   Do wybuchu II wojny światowej Włocławek był miastem wielokulturowym. Stały tam: kościoły katolickie, synagogi,...

Zaczarowany park

Był rok siedemdziesiąty, grudzień. Do świąt Bożego Narodzenia pozostało kilkanaście dni. Za oknem piękna zima, biało wokoło. Śniegu przybywało, skrzył się cudnie w blasku światła, a my- dzieciarnia- tańczyliśmy w rytm jego spadania: powolutku i figlarnie. Zapomniałam...

Wietrzne epitafium

To wiatr kłamie i lawiruje między nagimi drzewami. Osamotnione, bezbronne drżą. To nie ich wina, że ludzie są źli.A on- wiatr wschodni, niczym rózga smaga po policzkach i dłoniach, bez pardonu zadając ból. Bez sumienia i bez racji. Ma boleć dla potomnych. Schowany...

„Maria, Rampampula i kapelusz”

Rampampula – tak nazywała się ciocina koza. Ja i moje trzy siostry, nazywałyśmy potem w ten sposób również ciocię Marię, dla odróżnienia jej od innych cioć w naszej rodzinie, o tym samym imieniu. Koza była młoda i narowista. Kiedy tylko widziała mnie  na podwórku,...

Jesienny spacer

Na hebanowym atłasie gwiazd tyle, że nie zliczysz. Spójrz w moje tkliwe oczy, a zobaczysz jeszcze więcej. Blask, co poraża wzrok jest upiększeniem, wzbogaceniem duszy, która gra na lirze. Czy słyszysz tę melodię płynącą miodem, słodką dojrzałymi malinami? Muzykę ciszy...

Hortensje i cyklameny

Nim zapadnie ciemność nad domami i nad rzeką, która  płynie obok, nim zgasną wszystkie jasne latarnie, w które zaglądasz co noc, nim spokojnie zanurzysz się w ciszy, pomyśl, co dał ci ten dzień? Ten jedyny, niepowtarzalny, a jednak - dzień jak co dzień. Siedzę...

Cisza

Łąki trawami zarosły, uschły, zaskrzypiały ze starości. Gniazda puste i drzewa bez liści. Nastała słota, rozklejona po drogach, skwaśniała między wodami. Taki pejzaż zostanie, gdy odejdzie  czas chabrami pisany.  Chabrów i maków nie widziałam przez lata, a i...

Na pewno jeszcze się spotkamy

Obie historie oparte są na faktach, a imiona bohaterów pozostały autentyczne[przyp.red.] 1. Dana i Witek Jej mamę zamordowali Niemcy w Auschwitz. Nawet jej nie pamięta. Chciała tam pojechać, ale nie mogła. Na samą myśl o tym miejscu, dostawała drgawek. Kilka lat po...

Gruba Julka

Julka przyjeżdżała do swoich dziadków na wakacje. Była gruba, dlatego dzieciarnia wołała na nią : ,, Gruba Julka!” Gruba Julka kochała jeść, bez przerwy coś przeżuwała. Mój zapamiętany obraz tej dziewczynki, to Julka z kanapką w ręce, Julka z pomidorem albo ogórkiem w...

Przejdź do treści