Nauka. Dla jednych jest boginią niebiańską, dostojną,dla drugich – dostawczynią masła – krową dojną. Fryderyk Schiller Patocelebryci/ patoidole Kiedyś, zdaje się, że w epoce nie tak znów odległej (a jednak chyba na zawsze minionej), czyli jeszcze jakieś...
Proza
Odchodzenie dla życia. O wystawie Jolanty Kuśmierskiej „Wojna Światów – Nowa Nadzieja”
Rozdarte betonowe konstrukcje, dramatycznie poskręcane stalowe pręty, zanurzone w atramentowym zapadlisku - a może w akcie epifanii, wnoszące się po raz wtóry ku światłu z fuzji kolorów ziemi i bezmiaru studni mazi pamięci, w nieustannym poszukiwaniu tożsamości...
Rzecz o patologii
Słowo patologia pochodzi od gr. pathos – cierpienie, uczucie, doznanie i logos – nauka, słowo, rozumowanie. Ma kilka znaczeń: patologia - jako nauka medyczna (zalicza się do niej m.in. histopatologię, cytopatologię i patomorfologię); patologia społeczna – jako...
Muzyka wiatru
Miasteczko powitało Zbyszka potężnym podmuchem suchego, prawie mroźnego wiatru. Żółte liście na peronie zawirowały dziko i odleciały w kierunku zapyziałego kiosku. Przez chwilę wydawało mu się, że był jedynym pasażerem, wysiadającym na stacji Mieleszów, ale w odległej...
Podróż sentymentalna
Pomysł zabrania matki do Turobina, gdzie się urodziła i spędziła swoją młodość, narodził się spontanicznie, ale na decyzję niewątpliwie miały wpływ wspomnienia, które ostatnio regularnie snuł jej sędziwy brat Zbyszek podczas ich codziennych rozmów telefonicznych. Od...
W półmroku czai się dzieciństwo
Zamek przy skrzynce na listy jak zwykle się zacinał. Tak było od wieków i nikogo to nie obchodziło, mimo iż przed wyciągnięciem przesyłek każdy z mieszkańców bloku musiał się nieźle namęczyć. Przechodzący obok patrzyli na takiego delikwenta ze współczuciem i kiwali...
Zatrzymać tę chwilę na zawsze
Powietrze było jeszcze mroźne po nocy, ale ostre słońce szybko je ogrzewało, przy okazji zamieniając las po obu stronach drogi w istny skarbiec skrzący się tysiącami kropelek. Szli, trzymając się za ręce, jakby byli nastolatkami. Szczebiotali, co chwila całując się i...
Dziewczyna z ajencji
Właściwie to sam nie wiem, kiedy zacząłem zwracać uwagę na dziewczynę z ajencji ubezpieczeniowej. Najpewniej kiedyś podczas spaceru po prostu spojrzałem w bok do wnętrza przeszklonego pawilonu i dostrzegłem ją siedzącą przed ekranem komputera. Z początku zerkałem w...
Do woja marsz!
Miasteczko dyszało upalnym wrześniem, barwiło się owocami w sadach i na straganach ciągnących się kolorowym sznurem wzdłuż targowiska. Od Regi biegł rozprażonymi ulicami wilgotny powiew, rozpraszając między domami osłabiony odległością warkot maszyn czerpiących piasek...
Opowiadania z tamtych lat
Trzynastego - szczęśliwy dzień Feliks był prostym, skromnym człowiekiem, nie miał łatwego życia, pracował ciężko i za marne pieniądze. Do tego wszystkiego utrzymywał chorą, niepracującą żonę. Otworzył kolejną puszkę piwa i czekał na specjalne losowanie lotka. Marzył,...
Psie zwierzenia
- Wiesz – Azorek zwierzał się Burkowi. - Mój pan to straszny dziwak. Często woła aport i rzuca badylem. A ja się wtedy zastanawiam, o jaki port mu chodzi, ten do USB, czy taki dla statków? - Faktycznie, niepokojące. I co robisz? - A co mam robić, póki...
Mistrzowskie posunięcia
Jeszcze niedawno sterczałem przed drzwiami ludziowej jadłodajni i zastanawiałem się, skąd wytrzasnąć ten cudowny plastikowy prostokąt, za który dają tu jedzenie, a teraz… Dzięki temu, że przygarnęła mnie taka jedna ludzia i dzięki mojemu wrodzonemu cwaniactwu,...
Dumająca owca
Trawa była soczysta jak nigdy dotąd. Stado owiec wcinało ją ze smakiem. Tylko jedna stała, wyglądając, jakby zbaraniała. - Co jest? Co tak dumasz? - druga zaniepokoiła się stanem koleżanki. - A nic, zastanawiam się tylko, co to będzie, jak już...
Spadochron
Prędkość samolotu i boczny wiatr powodują, że najpierw robię obrót, podczas którego przez chwilę jestem do góry nogami. Z przerażeniem widzę, że samolot oddala się ode mnie i uświadamiam sobie, że nie ma drogi powrotnej. Patrząc na chmury poniżej, na nieograniczoną...
Syrena
Molo jest ulubionym miejscem moich spacerów. Zawsze mam wrażenie, że uda mi się przejść na drugi brzeg, na którym znajdę coś, czego od lat znaleźć nie potrafię. Przygnębienie związane z samotnością ustępuje myśli o potędze natury. Jak dobrze jest chłonąć wiatr wiejący...
Jest sobota
Witek Jodłowski obudził się przerażony, zakapturzona postać bez twarzy pojawiła się nagle. Stanęła na tle podmiejskiego lasu, na kwietnej łące, na której Witek nieraz bywał z rodzicami. Ci zniknęli jednak w dziwny sposób, a tajemnicza postać powoli podnosiła głowę,...
Droga do Raju
Ostry sygnał karetki wjeżdżającej na OIOM, wyrywa mnie ze snu. Zapalam lampkę, lecz gaszę ją natychmiast, orientując się, że na ściennym zegarze dochodzi dopiero trzecia. Ciemność otacza mnie ze wszystkich stron. Leżę w szpitalnej izolatce i nie pamiętam, co mi się...
Pięć kotów Witkacego
Następnie znajduję dane, dokumenty, w których wpisano pięć kocich imion wraz z ich zdjęciami, a także cechami artystycznymi: rudy Rimbaud, fioletowy Verlaine, biały Baudelaire, Musset w barwie mango i wreszcie amarantowy Apollinaire. Koty rozmawiają ze sobą co noc....
Droga do domu
Basia szła dość szybko, ale chciałaby jeszcze szybciej, tak, żeby ta straszna droga już się skończyła. Mrok na dobre przytwierdził się do grubych pni drzew i czaił się za krzewami, którymi gęsto utkane było poszycie lasu. Skąd one się tu wzięły? Przecież tak niedawno...
Papuga
Zadzwoniła do mnie przed tygodniem. Jej ciepły głos zawsze przynosił mi ukojenie. Nawet w chwilach zwątpienia w nasz związek czekałem na jej szeleszczące, przepełnione ciepłem i pocieszeniem słowa. Nasza znajomość, choć pełna zawirowań, spowodowanych różnymi...