+48 736-84-84-44

Mirosława Stojak

Zegary

            Miałam szesnaście lat i właśnie spędzałam kolejne wakacje u mojej najukochańszej babci Łucji, na którą wszyscy mówili - Lusia. Mieszkała sama, towarzyszył jej tylko kot, a kiedy były wakacje lub ferie, również ja. W okresie świąt w domu babci przybywało...

Tragiczna Grzywna

            Kinga była piękną dziewczyną. Szczupła, o długich włosach i czarnych oczach, podobała się chłopcom, ale ona wybrała Kamila. Spotykali się od dwóch lat,...

Spójrz na księżyc

            Z pięciorga dzieci Stanisława i Anieli, Helena była najmłodsza. Gdy wybuchła druga wojna światowa, miała pójść do drugiej klasy szkoły podstawowej. Czytać uczyła ją starsza siostra Monika, która...

Piękna Liliana

            Na imię miała Liliana. Gdy szła, z podziwem patrzyły na nią wszystkie ptaki i kwiaty, a ludzie z wrażenia rozdziawiali szeroko buzie. Rozsiewała zapachy i lekkość, nie wiedząc nawet o tym…...

Alicja w krainie wspomnień

Alicji nie znałam, nie widziałam Jej nigdy wcześniej. Napisała do mnie e-maila, wymieniłyśmy kilka zdań i umówiłyśmy się na spotkanie. Byłam Jej ciekawa. Potomkini Rodu Grundlandów - włocławskich Żydów: filantropów i przemysłowców, to nie byle kto... Ciągnęło mnie do...

Jak to Izrael nie został rabinem…

Jego ojciec był rabinem, więc on również miał nim zostać. Gorliwie modlił się z ojcem w synagodze każdego dnia po śniadaniu. W domu czytali na głos Torę, a mały Izrael pobierał z niej nauki i mądrości. Przygotowania trwały już od najmłodszych lat, zresztą nie mogło...

Ogrody świata

AGNIESZCE             Gdzież bym śmiała spojrzeć Ci w oczy. Jak studnia podążająca ku ciemności, jak malowane nocą drzwi zapraszają w swoje niezbadane progi… oto cały wszechświat i my, malutcy tacy, nieokreśleni w...

Sobota w winiarni Natuf

Słońce wychynęło zza pustyni i szuka oazy, by rozkoszować się widokiem i powietrzem. Pełne wigoru od rana oświetliło miejsce i nadało mu przejrzystości. Dziś sobota. Skosztuje słodkich owoców i posmakuje jadła, które czeka na drzewach… Już wie, już widzi ten zakątek...

O przeszłości, czyli wspomnienie o włocławskich Żydach

Więcej informacji o włocławskich Żydach znajdziecie Państwo na stronie: www.zydzi.wloclawek.pl Twórcami strony są Mirosława Stojak i Tomasz Popowski   Do wybuchu II wojny światowej Włocławek był miastem wielokulturowym. Stały tam: kościoły katolickie, synagogi,...

Zaczarowany park

Był rok siedemdziesiąty, grudzień. Do świąt Bożego Narodzenia pozostało kilkanaście dni. Za oknem piękna zima, biało wokoło. Śniegu przybywało, skrzył się cudnie w blasku światła, a my- dzieciarnia- tańczyliśmy w rytm jego spadania: powolutku i figlarnie. Zapomniałam...

Wietrzne epitafium

To wiatr kłamie i lawiruje między nagimi drzewami. Osamotnione, bezbronne drżą. To nie ich wina, że ludzie są źli.A on- wiatr wschodni, niczym rózga smaga po policzkach i dłoniach, bez pardonu zadając ból. Bez sumienia i bez racji. Ma boleć dla potomnych. Schowany...

„Maria, Rampampula i kapelusz”

Rampampula – tak nazywała się ciocina koza. Ja i moje trzy siostry, nazywałyśmy potem w ten sposób również ciocię Marię, dla odróżnienia jej od innych cioć w naszej rodzinie, o tym samym imieniu. Koza była młoda i narowista. Kiedy tylko widziała mnie  na podwórku,...

Jesienny spacer

Na hebanowym atłasie gwiazd tyle, że nie zliczysz. Spójrz w moje tkliwe oczy, a zobaczysz jeszcze więcej. Blask, co poraża wzrok jest upiększeniem, wzbogaceniem duszy, która gra na lirze. Czy słyszysz tę melodię płynącą miodem, słodką dojrzałymi malinami? Muzykę ciszy...

Hortensje i cyklameny

Nim zapadnie ciemność nad domami i nad rzeką, która  płynie obok, nim zgasną wszystkie jasne latarnie, w które zaglądasz co noc, nim spokojnie zanurzysz się w ciszy, pomyśl, co dał ci ten dzień? Ten jedyny, niepowtarzalny, a jednak - dzień jak co dzień. Siedzę...

Cisza

Łąki trawami zarosły, uschły, zaskrzypiały ze starości. Gniazda puste i drzewa bez liści. Nastała słota, rozklejona po drogach, skwaśniała między wodami. Taki pejzaż zostanie, gdy odejdzie  czas chabrami pisany.  Chabrów i maków nie widziałam przez lata, a i...

Na pewno jeszcze się spotkamy

Obie historie oparte są na faktach, a imiona bohaterów pozostały autentyczne[przyp.red.] 1. Dana i Witek Jej mamę zamordowali Niemcy w Auschwitz. Nawet jej nie pamięta. Chciała tam pojechać, ale nie mogła. Na samą myśl o tym miejscu, dostawała drgawek. Kilka lat po...

Gruba Julka

Julka przyjeżdżała do swoich dziadków na wakacje. Była gruba, dlatego dzieciarnia wołała na nią : ,, Gruba Julka!” Gruba Julka kochała jeść, bez przerwy coś przeżuwała. Mój zapamiętany obraz tej dziewczynki, to Julka z kanapką w ręce, Julka z pomidorem albo ogórkiem w...

Garbaty Józek

Nie miał domu, miał garba. Błąkał się po miasteczku, jak bezpański pies. Nie wiadomo, jakie nosił imię, dzieciaki wołały : ,,Garbaty Józek”. Józek spał na poddaszu, na wycieraczkach, które ginęły spod drzwi lokatorów. Zaglądał do śmietników, zbierał butelki. Radził...

Duch

Niczym mleczna plama uniósł się nad nią, opasając całą począwszy od głowy aż po palce stóp. Rozpływał się zaglądając do jej nieruchomych oczu, wnikając do otworów usznych i nosa. Nie dawała żadnych oznak życia, była martwa, a on wariował. On- cień ducha albo duch...

Poezja Mirosława Stojak

07/2022   Jesień Przyszła wyprostowana jak chryzantemaz uśmiechem słodko - drwiącym,z włosami po pas...Stąpała niczym sarna zwinnaa losy jej targał wiatr...Liście czerwienią rumianesłały dywany przestrzeniZ ulotnością rosyszła polami nagaWiatr ją gnałDeszcz...

Przejdź do treści