+48 736-84-84-44

Agnieszka Modrzejewska

Robinsonowie

,, Żegnaj mi szczęście,Mój cudny śnieSerce rozbitkiem jestNa morzu łez” Poznałam wielu życiowych rozbitków. Takich potarganych, potarmoszonych, przykurzonych, zranionych odłamkami tłuczonego szczęścia, zatrzymanych w biegu ku przyszłości, zatrzymanych w czasie,...

Czmychacze

Pamięci Pani Renatki Sobczyk (Sierakowskiej) Wydaje nam się, że ludzie których kochamy, z którymi jesteśmy blisko, z którymi jesteśmy zżyci, ludzie ważni, potrzebni, ci którzy nas rozumieją i których los nam szczęśliwie zesłał; nigdy nie znikną, że wraz z pakietem...

Kwadryptyk miejski

Morowy chłopak W tramwajach spędzam średnio dwie godziny dziennie, dziesięć godzin tygodniowo, czterdzieści miesięcznie, co  plus-minus daje 480 rocznie. Pewnie są tacy, którzy spędzają go w transporcie publicznym więcej, ale dla mnie, to i tak niemało. A w każdym...

Rośliny czują więcej…

Nawet jeśli zapachnie  teraz zabobonem, szamaństwem, ludowszczyzną czy okultyzmem, i tak pokuszę się o oddanie im głosu, bo nikt dotąd nie zdołał  zaprzeczyć temu, że kwiaty i drzewa wiedzą więcej. Być może mają wgląd do wiedzy tajemnej, o której my często nie mamy...

Wyławiaczki pereł

Współwyławiaczce Joannie   - Wiesz, chodzimy czasem na połów pereł. - Dokąd? - Do marketu. Zgłupiałam, czy stroi sobie ze mnie żarty, czy mówi poważnie, jednak skupiona i nieskalana uśmiechem mina, wskazywała raczej na to drugie. Chodzimy wyławiać perły z koszy....

Tryptyk tramwajowy

Pełznie po torach ospale poranne spaghetti. Dżdżownic korowodem rozpycha przeciągle swoje długie cielsko. W środku europejskiej stolicy straszy kurzem zardzewiałej podłogi, chłodem plastikowych krzesełek, bilbordem zakładów pogrzebowych i nieszczęsnością zmrożonych szyb. Uśmiechając się szczerbatym zębem spróchniałego czasu, spowalnia bieg. Spóźnienie to jego alter ego.

Z dobrego domu

Rzadko się zdarza, żeby coś jednocześnie tak mocno: intrygowało, bawiło, zasmucało i irytowało zarazem, a tak właśnie się dzieje, gdy słyszę lub czytam określenie: ,,…z dobrego domu”, bo co to tak właściwie  znaczy? Jaka drzemie w nim  siła lub jaka otacza...

A wszystkiemu winna psychologia

Joannom Poczekalnia była pusta, weszłam więc, spoczęłam (na laurach dawno temu), a na kanapie usadowiłam już tylko ,,cielesny dół i (coraz mniej finezyjnie) fruwającą duszę”.  Kiedy otwierając okno spojrzała w moim kierunku, poczułam się głupio i nieswojo,...

Ściągacz czy Ściągalski?

M: kto?D: dlaczego?C: u kogo? od kogo?B: od kiedy?N: w jaki sposób? jaką metodą? M: o kim? o czym?W: O! Ściągaczu! O! Ściągalski! Od kiedy? Jak świat światem, a żak żakiem istniał twórczy fenomen produkcji ściąg i odtwórczy proces korzystania z nich. Uczniowie i...

Lukrowane pierniczki

Są szkoły rodzenia, jeżdżenia, są kursy robienia past twarogowych, kursy kroju i szycia, szydełkowania, pląsania, pieczenia ciast, gotowania, grafiki, pisania scenariuszy, pierwszej pomocy; ale nigdzie nigdy nie spotkałam kursu przygotowawczego przed podjęciem decyzji...

Jan–Hans Effenberger–Śliwiński

Portret Jana Effenbergera-Śliwińskiego Jan–Hans Effenberger–Śliwiński – zwany „Janem Milczącym” i „Wiecznym tułaczem” - pisarz, poeta, bibliofil, legionista, wykładowca w szkole wojskowej, koneser sztuki i literatury, muzyk, śpiewak, kompozytor, muzykolog, filolog,...

Przejdź do treści