Niby od niechcenia popatrzył na zegarek, ale Roman i tak zwrócił na to uwagę. - Czemu tak patrzysz? – zapytał z nadzieją w głosie, jakby ojczym miał mu przekazać jakąś wyjątkowo dobrą nowinę. - Daj ty mi spokój! – burknął stary i znowu zabrał się do wygładzania...
Sławomir Bączkowski
M I K O Ł A J K I
Wsłuchiwał się w ciszę nocy chcąc wyłapać miarowy oddech matki. Jej nosowe westchnienia byłyby koronnym dowodem, że śpi na tyle głęboko, żeby nie usłyszeć krzątaniny przy szafie. Musiał otworzyć pawlacz i poszukać odpowiedniej torby. Z biegiem czasu ich stosy...
Wierzby
Dzień zapowiadał się cudownie, choć zupełnie mnie to nie obchodziło. Moje łóżko stało obok okna, więc zawsze rano, trochę bezwiednie i wbrew intencjom, zerkałem na świat za szybą. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego rodzice przywiązywali tak wielką wagę do pogody. Po...
K O M I S J A
Czekał pod kołdrą długo. Bardzo długo. Zrobiło mu się duszno i strasznie gorąco. Ostry zapach taniego proszku do prania wgryzał się w nos, a całe ciało okryte cieniutką piżamą zaczynało nieznośnie swędzieć. I ciemność. Ta kołdrzana ciemność, która zdawała się jeszcze...
Proszę już iść
Jak co wieczór sięgnął do szafki, w której równym rzędem stały różnokolorowe segregatory. Na chybił trafił wybrał jeden z nich i poczłapał do biurka. Usiadł ciężko i zapalił lampkę. Drżącą ręką zaczął przerzucać foliowe koszulki. Zgromadzone tam kartkówki i...