Słonimski był nie tylko poetą, ale również prozaikiem, dramatopisarzem i felietonistą, którego Józef Hen określił mianem pisarza arcywarszawskiego. Jego życie wypełniała literatura. Był współzałożycielem kabaretu literackiego „Pod Picadorem” (dwaj pozostali...
Mirosława Stojak
Portrety osobowościowe Brunona, Juny i Jerzego w książce „Narzeczona Schulza” Agaty Tuszyńskiej
Mam wrażenie, że jestem w amoku, ale takim, który nie wynika z silnego wzburzenia i nie jest kojarzony z agresją czy przemocą, lecz wynika z podniecenia, a właściwie przejęcia i głębokiego przeżywania. Od zawsze byłam wielbicielką twórczości Brunona Schulza,...
Na lipę. Miłości Agnieszki Osieckiej.
Agnieszka Osiecka była obiektem westchnień wielu mężczyzn i sama także do wielu wzdychała, jednak zawsze twierdziła, że należy wyłącznie do siebie. To miało się zmienić, gdy zbliżyli się z Jeremim Przyborą, z którym, co prawda nie od razu, lecz z upływem czasu,...
Na podstawie reportażu Kaliny Błażejowskiej „Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych”
Szumiące prysznice Szpital Psychiatryczny w Gostyninie-Zalesiu ma długą historię. Długą, ale też trudną i kontrowersyjną za sprawą nazistowskich Niemiec. W czasie II wojny światowej stał się jednym z głównych ośrodków, dotkniętych nazistowską akcją T4. W...
Propaganda szeptana
W latach pięćdziesiątych panował terror stalinowski, a w sześćdziesiątych zamordyzm. Ja, będący wtedy małym chłopcem, doskonale pamiętam tamte czasy. Komuna kwitła i miała się coraz lepiej. Gomułka rządził, krzyczał o równości społecznej i o tym, że trzeba wyrzucić...
Nie widziałem ptaków
Nasza wioska była niewielka i spokojna. Usytuowana w niecce, otoczona lasami. Żyło nas tu kilkanaście rodzin, z dala od siebie. Resztę – kawał ziemi zawłaszczyli potem Niemcy, by stworzyć na niej piekło na ziemi. Każdy prowadził swoje gospodarstwo, spotykaliśmy się...
List do…
Jesteś mi potrzebna taka jaka jesteś. Nie inna. Ani lepsza, ani gorsza. Właśnie taka: wrażliwa, może nawet nadwrażliwa, delikatna, czuła. Czysta jak woda źródlana. Niezmącona, ciągle świeża i jasna. Płynąca między kwiecistymi łąkami, zielonymi dolinami i ośnieżonymi...
Tarnina
Obniża ciśnienie tętnicze krwi, zwiększa szczelność naczyń krwionośnych, a poza tym chroni przed powstawaniem zakrzepów. Jej taniny charakteryzują się działaniem antybakteryjnym oraz przeciwzapalnym. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy zobaczyłam całe jej połacie na...
EAST 50
Translation: Zuzanna Czachowska In memory of Hersz Tykociński Łódź appears in my book as a guest, thanks to my visit to this wonderful city, full of contrasts and contradictions, but also sights, tastes, and smells that deeply occupy my soul, as well as because of a...
I DIDN’T SEE ANY BIRDS
Translation: Zuzanna Czachowska Our village was small and peaceful. Situated in a hollow, surrounded by forests. A dozen or so families lived here, far apart from each other. The rest – a piece of land – was later taken over by the Germans to create a hell on earth....
Wirtuoz
Wyglądali jak dwa aniołki. Ona nieco starsza, ale szczuplutka i delikatna, więc nie było widać między nimi różnicy wieku. Alicja już jako dziecko była bardzo uzdolniona muzycznie. Najlepsza w klasie pianina. On - Ilan, młodszy od niej o dwa lata, trochę...
Kaka
Na imię miał Mikołaj. Wszystkie dzieciaki spoglądały na wuja z niedowierzaniem, bo nie posiadał długiej siwej brody jak Dziadek Mróz. Syn sąsiadów, mały Stasio, pytał uparcie: Dlaczego Mikołaj nie ma brody? Mikołaj był komornikiem. Nikt nie chciał nim...
Otulony ciszą
Pamięci Izraela Zilbersztejna Są ludzie, których się nie zapomina, są miejsca, do których ciągle się powraca. Są kwiaty, które pachną najpiękniej i ptaki, które śpiewają...
Wschodnia 50
Pamięci Hersza Tykocińskiego Łódź w mojej książce występuje gościnnie za sprawą mojej wizyty w tym cudownym mieście, pełnym kontrastów i sprzeczności, ale także widoków, smaków i zapachów, które tak bardzo zajmują moją duszę, a także za sprawą...
Książka
Jurka w ogóle nie było widać na podwórku. Tak jakby przemykał niczym Don Pedro z domu do szkoły i z powrotem i nie ruszał się poza tym nigdzie na krok. Jurek był starszy ode mnie o 2 lata. Chodził do piątej klasy. Mieszkaliśmy w tym samym bloku w pierwszej klatce. On...
Szczęście i muzyka
Leopoldowi Kozłowskiemu- ostatniemu klezmerowi Galicji Zdarzają się czasem ludzie, których życiorysy zapisane są złotymi zgłoskami, to gwiazdy mieniące się na purpurowym firmamencie podniebnego lśnienia diamencików. Ludzie, którzy od...
Wrzucili je na ciężarówki i wozili przez trzy dni…
Jakże pięknie grała na pianinie. Muzyka, która wydobywała się spod jej drobnych paluszków, zachwyciła go tak mocno, że łapiąc raz za serce, nigdy już nie puściła. Och! jakże ona pięknie grała. Stach ciągle słyszał tę melodię i wszędzie widział piękną Żydówkę o...
Dandys
Ekstrawagancja i kurtuazja. Oto jawi się nam Franz Kafka takim właśnie dandysem. I te jego oczy czarne jak węgle, które zauroczą wszystkie cztery jego narzeczone. Zagłębią się w nich do szaleństwa, choć miał inne, bardziej cenione, przymioty ciała i umysłu. Inne i...
Mirosława Stojak
11/2024 Śmierć nietoperza Była oczywistą pomyłkąPomylił dzień z nocą Kołatał do drzwi zaplątany w Twoje włosyMdlał Chciał zbawić księżycNie zbawił siebieUmarł w ciemnościach Skarb Wystarczą twoje diamentowe oczy pełne świetlistych...
Kto zmienia miejsce – zmienia los
Była końcówka lata. Ptaki zrywały się w powietrze, ciesząc się wolnością i ostatnim tchnieniem ciepła. Mosze Motyl miał wrażenie, że przygotowują się do dalekiej drogi, że są to treningi wytrzymałości. Lubił obserwować ptaki, sprawiały, że i on wierzył w ich lepszy...