+48 736-84-84-44

Jan Chruśliński

Do woja marsz!

Miasteczko dyszało upalnym wrześniem, barwiło się owocami w sadach i na straganach ciągnących się kolorowym sznurem wzdłuż targowiska. Od Regi biegł rozprażonymi ulicami wilgotny powiew, rozpraszając między domami osłabiony odległością warkot maszyn czerpiących piasek...

Spotkanie po latach…

Gdy po wygranym wyścigu kolarskim w Legnicy, w czerwcu 1960 roku, szedłem bieżnią stadionu do wyjścia, z naprzeciwka wybiegła jakaś dziewczyna, rozpostarła ramiona i zawołała: -Jak się masz Jaśku?! Co za zbieg okoliczności, że właśnie tu cię spotykam! To była Bogusia,...

Odeszłaś

Całkiem wyraźnie pamiętam tamtą letnią noc, dwunastego sierpnia. Mgła nadciągała pośpiesznie od strony jezior. Wracałem samochodem z Gryfic do Warszawy, do domu. Ledwo minąłem Łobez, wjechałem w kompleksy leśne, prosto w biel. Natychmiast poczułem uczucie lęku. - Boję...

Przejdź do treści