+48 736-84-84-44

I po reniferach

    Przegranie w karty reniferów ma jednak swoje plusy – pomyślał Święty Mikołaj, siedząc w pierwszej klasie samolotu i zajadając się karmelowymi ciasteczkami.

    Śnieżynka stwierdziła, że nie będzie burżujem i poleci w zwykłej ekonomicznej – cóż, ma prawo, skoro nie chce zajadać się ciasteczkami…

    Dodatkową atrakcją lotu była możliwość poflirtowania ze stewardesami, tym bardziej, że nigdy nie wiadomo, czy nie trafią się jeszcze jakieś bonusowe przyjemności.

    Przemiłe ślicznotki były zaaferowane jego osobą i, co zabawne, nie podejrzewały, że naprawdę istnieje.

    Nie chcąc wyjść na nałogowego hazardzistę, postanowił zataić, jak to przewalił w karty wszystkie renifery. Wymyślił więc bajeczkę, że zjadły coś niestrawnego i się pochorowały.

Przejdź do treści