+48 736-84-84-44

Goniąc za posiłkiem

    Tyranozaur zbyt długo gonił małego, zwinnego dinozaura i w końcu musiał skapitulować.

    Gdyby nie był gadem, zapewne ocierałby teraz pot z czoła.

    A może by tak przejść na wegetarianizm? – zadumał się.

    Rozmyślania przerwał mu przelatujący w pobliżu pterodaktyl.

    Skrzydlata gadzina dostrzegła króla ówczesnych drapieżników i, utrzymując bezpieczną wysokość, zaczęła kołować nad kolegą.

     – Gdzie lecisz?

     – Wakacje, last minute – zaskrzeczał Pterodaktyl.

     – Ale masz fajnie.

     – Przecież też tak możesz. Bo cóż cię ogranicza, poza samym sobą?

     – No w sumie to nic – odparł po krótkim zastanowieniu. – Wiesz może, którędy na Wawel? Podobno jest tam tunel czasoprzestrzenny, a ja chętnie wpadłbym do ludzi i trochę ich postraszył.

Przejdź do treści