+48 736-84-84-44

Psie zwierzenia

     – Wiesz – Azorek zwierzał się Burkowi. – Mój pan to straszny dziwak. Często woła aport i rzuca badylem. A ja się wtedy zastanawiam, o jaki port mu chodzi, ten do USB, czy taki dla statków?

     – Faktycznie, niepokojące. I co robisz?

     – A co mam robić, póki żarcie daje, to mu przynoszę tego badyla.

     – A co on na to? – dociekał Burek.

     – No cieszy się jak idiota.

     – To faktycznie idiota.

     – A wczoraj, to już w ogóle – zaskamlał Azorek. – Powiedział, że coś mu się udało załatwić psim swędem.

     – O na wielką kość, na dodatek chamidło!

     – Co mam robić?

     – Pogryź gumową piłeczkę, żeby za dużo o tym nie myśleć.

Przejdź do treści