+48 736-84-84-44

Małgorzata Zwierzyk-Krzak

14/2026

 

 

Starość 

 

Zamknięci w szarych skrzydłach dni.

Pokorni w sobie bez wymagań.

Kiedyś z nadzieją szli swą drogą,

chociaż ich wiatr po plecach smagał.

 

Łapali chwile szczęścia w dłonie.

Młodości zew im szlak wyznaczał.     

Dzisiaj zmarszczone czasem skronie,

nić melancholii krąg zatacza.

 

W oknie starości jakby w lustrze

przeszłość utkana wspomnieniami,

bo kiedyś byli komuś wsparciem,

do granic duchem swym oddani.

 

Teraz jak ptaki zagubione

czekają w klatkach samotności.

Już niepotrzebni, jak zużyci.

Zabrakło dla nich serc czułości.

 

Wciąż wypatrują jednak nieba,

oczyma, które pięknie patrzą.

Cierpliwie, chociaż trochę boli,

bo przyjąć prawdę nie jest łatwo.

 

W szarości dni mijają lata.

Jesienne krople dżdżu na rzęsach.

Mówią: powinna być pogodna,

ale nie zawsze jest tak piękna.

 

Jeszcze w tych oczach światło życia,

jeszcze wiatr w drodze pieśń im gra.

Wskazówka czasu w schyłek spycha,

jesień staruszka w taktach łka.

Przejdź do treści