Adaś, buty. Co z nimi? Wszyscy chodzą boso. Mam brzydkie stopy. Nie marudź, zdejmuj. Zdejmuj, tata! - Józio uczepił się jego adidasów jak szczeniak, ciągnął i warczał. Puszczaj, wściekły psie, zdejmę to. Poddaję się! Potknął się i upadł na tyłek, cały czas się...