+48 736-84-84-44

Laura Alszer

12/2025

Piwonie pod Pałacem Kultury

 

ładny masz uśmiech

biorę

przymierzam

rozdaję jak ulotki zdumionym przechodniom

 

do twarzy ci w białej koszuli

pod Pałacem Kultury

staruszka sprzedaje piwonie

wsuwasz mi jedną we włosy

 

wjeżdżamy windą na szóste piętro

Dereszowska i Pazura

przypominają za co kochamy teatr

 

gdy wychodzimy

wręczasz mi małe pudełko

otwieram

piwonie migoczą jak Warszawa nocą

 

czy mówiłam że do twarzy ci w białej koszuli?

 

 

Guaraná Antarctica proszę pana

 

nie ma sensu rozpamiętywać

jak do tego doszło

że portret nad twoim łóżkiem

dzisiaj z nas drwi

 

siedemdziesiąt dwa samoloty z papieru

wylądowały uderzeniami serca

bezsennością wierszy

 

i znowu czuję smak guarany

gdy wracam w to miejsce

gdzie wypaliłeś mi siebie w źrenicach

tylko po to by zgasnąć

 

 

Zestalenie

 

słoik był nieszczelny

mikstura wyciekła

próbowałam zebrać

ale zbyt rzadka by utrzymać w rękach

i zbyt gorąca

popłynęła po kuchennym blacie

 

wzór kształtem przypomina twoją twarz

nie mając wyjścia – zatęskniłam

wtedy ciecz zmieniając swój stan (niecywilny)

jak krew skrzepła

 

tak powstał obraz

oprawiony w srebrną ramę

zawisnął na salonowej ścianie

 

i teraz patrzysz na mnie

jak piszę wiersz

układam litery w kształt twojej twarzy

Przejdź do treści