10/2024
Sen o zmętnieniu
Nie zamierzam
mierzyć się z sobą
tobie zostawiam
zwycięstwa i hańby
przeoczenia i zaniedbania
pewności i nadgorliwości
dziwne jest światło
bez cienia cienia
czym się odbije
w nas.
Przegłosy
kluczę za kluczami,
źle guziki zapinam…
Jestem żaglem na wietrze
– może cię to bawi –
płynę. Tak się pływa!
Z pamięci mówię wiersze,
słucham Vivaldiego…
Sąsiad żal ma do ściany.
Trochę źle znoszę deszcze
– smęci kropel echo.
Sączę z czary.
Podspody
Wierzysz –
w bociana
w czarnego kota
Wierzysz –
w siedem lat nieszczęścia
w lewą nogę przy wstawaniu
Wierzysz –
w cudaków i magików
w tych co za i przeciw
Taka jest
twoja wiara
dzisiaj
… jest wtorek.
Odmiejscowienia
Przemykasz
mimochodem – blisko
Powiew twej obecności
Znów wiem
że ruch najdrobniejszy
wyzwala
Że życiu potrzebny
oddech
Że obok
znaczy
nie sam
Wyruszam
… do siebie?