fbpx
Zaznacz stronę

,,Urogrud”

Ziemia wyschnięta na wiór, zdawała się drgać w podnieceniu. Doskonale ją rozumiałem.

Od przeszło dekady na całym świecie nie uraczyłeś żadnego kruka… wrony, gawrona – jakby cały odłam tego konkretnego ptactwa zapadł się pod ziemię, sprawiając, że świat nabrał kolorów.

Nikt nie podejrzewał, co to oznacza.

Pierwsze uschły akacje. Potem kasztany i reszta drzew. Świat stawał się z dnia na dzień pustynią porośniętą jedynie kępkami trawy.

Jak one.

Aż do teraz.

Na horyzoncie ujrzałem najpierw pojedynczy punkt, potem coraz więcej. Aż czerń zdławiła niebo.

Pierwszy spadł krok przede mną.

Potem kolejne.

Ich krew barwiła piach aż drgał, niemal jak pierwszy listek.

Skip to content