fbpx
Zaznacz stronę

Połaskocz Jezuska na ikonie pod piętkami. Ma gołe stópki, usłyszysz jego piętnastowieczny śmiech. Pani Sieniawska na pomniku nagrobnym. Wygląda jakby zapadła w popołudniową drzemkę. Nawet śmierć nie odebrała jej dostojeństwa. Może błękitna krew nadal wolno krąży w jej ciele. Choć tego nie słyszymy. Jej butki sterczą jak żywe. Twarze z portretów trumiennych. Zastanawiam się na co umarli, choć wyglądają na zdrowych i bez oznak śmiertelnej choroby. Może tylko blade cery świadczą o pewnym przemęczeniu życiem lub wiecznością. Zazdroszczę jednej z kobiet pięknych pereł na szyi. Barokowe rzeźby pełne ekspresji. Powykręcane ciała. Jakby ci święci dopiero teraz żyli naprawdę. Ale nie rozmawiają ze średniowieczną figurą Matki Boskiej. Bo dzieli ich zbyt dużo ogrodów, dolin, rzek, wiernych. Modlitw. I nigdy nie znajdą wspólnego języka. Słowa utykają im w gardłach. Aniołowi ktoś dokleił dwudziestowieczne skrzydła. Aby wreszcie mógł wzbić się wysoko. Pewnie to inwalida wojenny i nic nie można już dla niego zrobić.

Skip to content