14/2026
Dopóki bije serce
kiedyś przyjdzie mój pogrzeb
chryzantemy pochylą głowy
i pogubią płatki
jakby bały się ciszy
zapach mokrej ziemi
wmiesza się w szept celebransa
dzwon uderzy w czas
którego nikt nie zatrzyma
a ty
kochaj mnie dziś
nie odkładaj na jutro
póki jeszcze tli się oddech
a w dłoniach jest ciepło
zdolne ogrzać świat
gdy odejdę
kto naprawdę poczuje żal
kto usłyszy w sercu lęk
że znika coś
co było jego częścią
czy zostanie cisza
echo kilku słów
w czyjejś zapomnianej kieszeni
może niedokończone zdanie
którego nikt już nie odczyta
nie przynoś róż na mój grób
przynieś mi miłość
dopóki oddech jeszcze trzyma
a serce wierzy
że jutro może zacząć się dziś
kochaj mnie całą siłą
bo potem może nie nadejść
a z miłości zostanie popiół
który wiatr rozniesie
jak ostatni szept
nie przegap chwili
tego jednego momentu
bo kiedy minie
nie zostanie już nic
* * *
gdy tak na mnie patrzysz
znowu przestanę się bać
miłości odważnie spoglądam
w przyszłe dni
gdy tak na mnie patrzysz
powraca wiara w dobro
i piękno niezależnie od
zasobu portfela
patrz nie przestawaj niech
tańczą drzewa w parku
śpiewają uwięzione ptaki
uwolnimy czas cudów