14/2026
Plastikowi
pragmatyczni do bólu
skupieni na posiadaniu
wgapieni w prostokątny ekran iluzji
wystawiają swoją prywatność na sprzedaż
nie zauważają cudu wschodu słońca
ani beztroski chmur
ani nawet księżyca czekającego na spojrzenia
współcześni
zagubieni wśród przedmiotów
Kolorowa szarość
są białe noce
którym brakuje snu
i białe welony
nie dające pewności
są czarne myśli
które pchają
w przyszłość jak w przepaść
i czarne buty na ostatnią drogę
jest też
czerwona róża
wspominająca do bólu
tamte chwile
i zielona trawa
po której biegało się
boso
beztrosko