+48 736-84-84-44

Magdalena Podobińska

14/2026

 

Prawda 

kiedy mijasz się
z prawdą w wąskim jak
ucho igielne korytarzu
przynajmniej się jej
pokłoń

 

sarny 

nocą przychodzą wiersze

rano uciekają jak spłoszone sarny

a takie były piękne

ale kto mi uwierzy na słowo
którego nie ma?

  

wyjście 

kiedy wychodzę z siebie
nieraz przystaję na sekundę
żeby się upewnić
 czy trzaśnięcie drzwiami
jest wystarczająco głośne

 

siła            

jasność
przykrywać
ciemnością?
nie da się
przebija!

 

Zbrodnia  

piszę notatki z podziemia
zaatakował nas idiota
i biesy
jest zbrodnia
i będzie kara

 

w nocy

w nocy wysiadła nerwowo
na opuszczonej stacji
rozglądała się ale nie było
widoków na przyszłość
kolej na zmianę

Przejdź do treści