+48 736-84-84-44

M.P. Hardy

14/2026

 

 

algorytm bliskości

 

przed. uruchamiam apkę kontaktów. sortowanie wpisów

w chmurze. klasyfikacja nicków. scrollowanie contentu.

 

jednych taguję #blisko drugich archiwizuję

na później innym ustawiam tryb niewidoczny.

 

w oknie rozmowy z mamą piszę wszystko OK

z tobą? i tak nie uwierzy. prowadzę statystyki.

 

wysyłam zdjęcie z nieznajomymi. lajkuję ich

nieobecność. puszczam relacje. nie czytam komentarzy.

 

— — —

po. algorytm nie rozumie, że czasem chcę być sam,

a bliski może znaczyć daleki. teatr nie zwraca biletów.

 

kiedy ekran gaśnie, karmię siebie potrzebami –

najważniejsze rozmowy prowadzę bez słów.

 

zostaje dłoń na dłoni. oddech przy oddechu. słowa

bez hasztagów. idea bez algorytmu. autentyzm?

 

to nie wibracja. puls przyśpiesza przy twoim inicjale.

     

    filtr

     

    kumpela je tylko to, co dobrze wygląda

    na zdjęciu. kolorowe miseczki z niczym,

    co by ją nakarmiło. superfoods i wiara,

    że szczęście mieści się w hasztagach.

     

    pokazuje mi drobne ślady po liposukcji.

    blizny to jej medale za wygraną wojnę

    z ciałem. jest jak płótno Rothko – płaskie

    powierzchnie bez głębi, bez ludzkiej

     

    historii. czytam jej truizmy Jenny Holzer,

    ale ona słyszy tylko: nadużycie władzy

    nie jest zaskoczeniem. potakuje gorliwie

    jakby na znak inspiracji, nie desperacji.

     

    broni się, że być kobietą to być dziełem

    sztuki performance bez końca i godzin

    otwarcia. ma rację, ale nie tak jak myśli.

    jest jak Marina Abramović w Artystce

     

    obecnej, tylko nikt już nie przychodzi

    ani nie siada naprzeciwko, by zobaczyć,

    że pod tym wszystkim istnieje ktoś,

    kto wciąż nie umie być sobą bez filtra.

     

     

    szklane domy

     

                      czytając „Przedwiośnie”

     

    są w każdym oddechu

    który ktoś bierze

    dla kogoś innego

     

    są w przestrzeni

    między upadkiem

    a podniesieniem się

    między już nie mogę

    a spróbuję jeszcze raz

     

    twoje szkło to światło

    zatrzymane w formie –

    dociera wszędzie tam

    gdzie ktoś widzi przez

    zamiast na

    Przejdź do treści