+48 736-84-84-44

Kazimierz Kochański

14/2026

Nie czuję chłodu 

Chcesz mi powiedzieć,
że już pora,
i że obfitość ponad miarę…
A obok ciebie
złość jak sfora.
A obok ciebie wściekłe żale.

Niezagojone
ciągle boli.
Nie daje ulgi cud-mazidło.
Pali… gaszone
siłą woli,
Lecz ty, jak ptaki wierzysz skrzydłom.

 

I nie dyliżans  

 

To nie ten tętent

nie wzbija kurzu
i rżenie (drżenie) drażniące

To nie ten galop

nie niesie pędu
i powiew bezgrzywny

To nie ten mustang

nie ten zryw
kopytami… w piaskownicy.

 

Czy mogę prosić   

Zapytaj
o cokolwiek
Rozprosz
byle gestem
(pragnęliśmy
spokoju
tak jak nigdy –
przedtem)

Rozbij coś
choćby talerz
Trzaśnij –
proszę – drzwiami
Niech się cisza
udusi
Sznur powiesi –
za nic

Obraź mnie
możesz zakląć
Radio
włącz i… pranie
Pragnęliśmy
spokoju
jak –
muzyki taniec.

Przejdź do treści