14/2026
***
wiercę dziurę
w brzuchu starego wiersza
rozpruwam palcami
wspomnienia sflaczałe
słowa kroję na cztery
strony świata
wersy rozciągam gumą
przeżuwam myśli
wypluwam samogłoski
opuszkami zgniatam rymy
papilarna pięciolinia
nagina grymas
zrobiło się biało i pusto
delta kartki umarła
w księdze Merera
***
w moich białych miękkich dłoniach
mieszczę całego ciebie
spływasz między palce
łaknę każdej kropelki
teraz kucasz nagi trzęsiesz się z zimna
drgają twoje usta niczym płatki na wietrze
pochylam się otulam skrzydłem ciało
całe pokryte dreszczami
spotykam wielkie źrenice a w nich
PRZERAŻENIE