14/2026
facebóg
w książce twarze bez twarzy
tyle samo dram co dramatów
prawd objawionych i głupoty
ludzkiej i sztucznej inteligencji
oraz szczęścia na siłę
wirtualny świat coraz lepiej
rani porzuca zabija
wszystko dla naszego dobra
coraz częstszy status
„w związku z fejsbukiem”
przypomina syndrom sztokholmski
ale łatwiej nam przyjąć
że za naszą samotnością
stoi bezduszny algorytm
a nie drugi człowiek
***
życie i śmierć wisiały w powietrzu
wystarczyło sięgnąć
pstryk światło pstryk ciemność
ruch rolet w górę lub w dół
dzień noc dzień noc
wystarczyło zmienić sznurki
słowo i milczenie
też mieszkały w jednym domu
wystarczyło nie tamować krwi
lub uciskać ranę
poczucie sensu lub bezsensu
nie miało funkcji wyboru
dopadało ją znienacka
w połowie wiersza