14/2026
***
Język nie nadaje się do wyrażania uczuć
Jest zbyt szorstki i umowny
Mowa niewerbalna przenika mnie
I zostawia irracjonalny ślad
Czas pokazał mi jak płonne są nadzieje
Spełzają na innych płaszczyznach
A przyjaciele są do granic zazdrości
I egocentryzm jest wszechobecny
Nie ma szczerości i prawdy
Są tylko potrzeby i pragnienia
Uczucie jest czasem Czas dysocjacją
Końcem zapisanym w pytajniku
Alien
jak mam rozmawiać co ci powiedzieć
gdy paraliżuje mnie strach
twoja nieprzewidywalność przeraża mnie
i zmienna codzienność
boli mnie hałas chaos i rwetes
zapachy duszą i mdlą
jestem coraz bardziej niespokojny
izoluję się odłączam zmysły
ty pobudzasz zmysły i pędzisz
wiem – czujesz – nie chcę czuć twoich uczuć
moje własne mnie przerastają
myśleć – myśleć
przetwarzać uczucie w myśl i działanie
powtarzać kompulsywnie – zastąpić lęk
***
tak więc mam wszystko co utraciłem
pochylony nad czasem w czasie zatracony
siebie nie znajduję
i coraz mniej mnie i coraz mniej świata
kiedy mam tylko to co zgubione
znikam w oczach
coraz więcej mnie tam dokąd odchodzę
jestem tam gdzie moje zapatrzenie