+48 736-84-84-44

Ewa Niezgoda-Gierszewska

13/2025

 

w szklanej kuli

 

w prawej dłoni

obracam Venus

księżyc marszczy brwi

wskazującym palcem

zakrywam usta Jowiszowi

pewna jutra

rozpędzam się

na ziemskiej bieżni

zaskoczone gwiazdy

mieszają galaktyką

a wzburzone oceany

nucą tsunami

płacz greckich bogów

to kolejna powódź

nie poddaję się

jeszcze chwila

i znów wzejdzie muza

 

 

Bal

 

wciągnął mnie Matejko

w ramy czasowe

ubrał w błękitną suknię

zaprosił na królewski bal

sam ukrył się w czerwieni ciszy

splótł ręce

zatrzymał zegar i bicie serc

a rozbawieni goście tańczą nadal

zupełnie nieświadomi

Komety Iskonu

bezsilna jej królewska moc Bona

poprawia uśmiech

muszę szybko przerwać tę melancholię

dopić wino

wyciągnąć na parkiet Błazna

i zapobiec tragedii zanim

na zawsze pozostanę

w odmętach ciemnej zieleni

tego płótna

Przejdź do treści