+48 736-84-84-44

Ekstrawagancja i kurtuazja. Oto jawi się nam Franz Kafka takim właśnie dandysem. I te jego oczy czarne jak węgle, które zauroczą wszystkie cztery jego narzeczone. Zagłębią się w nich do szaleństwa, choć miał inne, bardziej cenione, przymioty ciała i umysłu. Inne i wiele.

            Kafka to mężczyzna poszukujący siebie w ówczesnym burzliwym świecie. Nie czuje się w nim dobrze, nie czuje się Żydem z krwi i kości, i dopiero kiedy pod koniec życia zrozumie swój związek z tym narodem, zaczyna uczyć się hebrajskiego i zgłębiać judaizm, wie, że jego myślenie było błędne. Nie czuje się też Czechem, bo przecież pisze po niemiecku i z Niemcami jest związany od pokoleń. A jednak nie potrafi opuścić Pragi, która jest mu bliska, chociażby z uwagi na  mieszkających w niej rodziców i rodzeństwo. Jakże często będzie przecież powracał do ojca i matki po skończonych związkach. Burzył się na Hermana. Do jak wielu jeszcze dojdzie kłótni między ojcem a synem.

Spojrzy na spracowaną matkę i serce będzie mu ciężko drgać na myśl, że ona tak się o niego zamartwiała.

Napisze ,,List do ojca”, będący pewnego rodzaju rozmową, której syn nigdy nie przeprowadził z ojcem na spokojnie. Nigdy też do końca nie dojdzie do ich pogodzenia, pojednania, co będzie prawdziwą bolączką Franza.

            Cztery kobiety, cztery miłości: burzliwe, nasiąknięte tysiącami zapachów, określane rozlicznymi słowami. Miłości, które go uskrzydlały, dzięki którym pisał płomienne listy. Najbardziej rozbudziła go  ta pierwsza –  do Felicji.

Ale do Juli i Mileny na pewno również. A Dora, jego ostatnia miłość, była tą kobietą, która  najbardziej doceniła pisarstwo Franza i która poświęciła się bezgranicznie swojej miłości, do końca jego dni.

Jest jeszcze Greta – przyjaciółka Felicji, z którą flirtował potajemnie i prawdopodobnie syn – którego urodziła Greta – mógł być synem Kafki. Ale tego nigdy nie potwierdzono, a Franz zerwał z nią dla Mileny – dziennikarki, pisarki i tłumaczki.

            Franz żyje literaturą i dla literatury. I choć jest wątłego zdrowia i nie kończy niektórych  utworów, są one  utworami człowieka o niesłabnącej wenie, pegaza  wznoszącego się w przestworza i unoszącego między obłokami, wciąż wyżej i wyżej. Bo Franzowi potrzeba słońca, górskiego  powietrza i zapachu owoców. Lubi  wąchać truskawki i czereśnie. Pije  mleko litrami jak niemowlę, bo wie, że mleko ratuje mu życie. Tymczasem jego lekarstwem na chore płuca, niemoc i nostalgię jest młodsza siostra Ottla, dobra, wrażliwa, kochana. Franz mówi o niej ciepło, twierdzi, że z nią i przy niej jest mu najlepiej.

            Franz Kafka to mężczyzna o wątłym zdrowiu i takimż usposobieniu. Marzyciel kochający książki, któremu do szczęścia wystarcza ich zapach. Wszędzie wokół niego są książki. Stosy książek. Dlatego też jego związek z Mileną przynosi mu pełnię szczęścia, radości i zadowolenia, bo Milena jest tłumaczką literatury. Niestety jest również mężatką i Franz boi się tego trójkąta. Milena tłumaczy jego dzieła na język czeski, i sprawia, że jego nazwisko staje się znane szerszej rzeszy odbiorców. Ten związek jest jednak dla mężczyzny, podszyty lękiem i strachem. Ciągle ucieka i boi się, chociaż zdaje sobie sprawę, że jego dni są policzone.

            Jest jeszcze młodziutka Julia, poznana w sanatorom, do którego Kafka wyjeżdża, by podratować swoje zdrowie. Młodych zbliża do siebie wspólna diagnoza – choroba płuc i czas, który zdaje się kurczyć. Ale kiedy przychodzi do podjęcia poważnych decyzji, Franz obawia się, że  nie sprosta postawionym celom, że nie sprawdzi się jako  małżonek. Jest zmienny, niczym chorągiewka gnana wiatrem, nie dotrzymuje słowa ni obietnic. Pisze listy, ciągle i stale, setki listów: miłosnych, wyjaśniających, przepraszających, raz radosnych jak skowronki, to znów smutnych i czarnych w przewidywaniach. Ich treść zależy od nastroju pisarza. Od jego pogody ducha bądź depresji.

            Nagle okazuje się, że Felicja nie jest już tak pociągająca, jak była od pierwszego wejrzenia, że nie powiedziała ani jednego słowa (pochwały) na temat tekstu literackiego Franza, który ukazał się w gazecie. Felicja świeci złotem w buzi i Franz czuje wręcz obrzydzenie. Zaręczają się dwa razy, tyleż samo rozchodzą. Dziewczyna wystawiona jest na pośmiewisko. Franz obiecuje, że się z nią ożeni, ale kiedy dowiaduje się o swojej chorobie, porzuca ją, zrywa zaręczyny i wyjeżdża do siostry na wieś.

            Jego kolejne związki będą już dużo krótsze niż ten z Felicją (który trwał 5 lat), ale równie  płomienne i młodzieńcze, równie chaotyczne i niestabilne. Kafka potrzebuje uczucia, nieustannie szuka go i próbuje znaleźć w sercach dziewczyn młodszych, czystych i szczerych. To zawsze pierwsze zauroczenie, przelotne spojrzenie albo muśnięcie, przypadkowy dotyk. Gwiazda szczęścia zapala się nagle, świeci jasno i krótko, by Franz mógł spełniać swe marzenia. Pozwalać im się  urzeczywistniać.

            Kiedy jednak kobiety pragną legalizacji związku, on broni się przed tym najmocniej, jak potrafi. Ciągle trapią go kompleksy na tle seksualnym. Poza tym tworzy nową wizję związku, która zakłada wolność. A jeśli wolność, to i przyzwolenie na kochanki…

            Franz Kafka pozostawił po sobie wspaniałe dzieła, choć niektóre niestety niedokończone. „Zamek”, „Proces”, „Ameryka”, a także: ,,Budowa chińskiego muru i inne  nowele”, ,,Dzienniki 1910-1923″, ,,Dzieła wybrane” tom.1 – ,,Ameryka, nowele i miniatury”, ,,Wycieczka w góry”, czy ,,Listy do Felicji” i ,,Listy do Mileny”…

            W swojej twórczości Kafka porusza tematy dnia codziennego, które nie dają mu spokoju, są to jednak wizje paraboliczne, niejasne, bez konkretnych kształtów. Pisarz interesuje się rożnymi ideologiami politycznymi, co ma także odzwierciedlenie w jego twórczości. I choć bawi się  prostym słowem, krzyczy i  wzywa do sprawiedliwości i zgody, to jednak widać człowieka wycofanego czy też wręcz wyobcowanego. Jego bohaterowie są osamotnieni w walce ze złem. I przegrywają.

Kafka ukazuje błędy systemu, całych struktur społecznych, wytyka je i spluwa na nie plwocinami. Buntuje się i walczy, ale ostatecznie przegrywa.

            Kafka to wspaniały obserwator  życia, jego  piewca, ale i zarazem gorliwy krytyk. A przede wszystkim dandys, czego dopatrywać należy się nie tylko w wyglądzie, ale także, a właściwie przede wszystkim, w sposobie życia, bycia i… w słowie.

Przejdź do treści