Zespół redakcyjny
Zasady nadsyłania tekstów do czasopisma literacko-artystycznego Ypsilon
Teksty do publikacji prosimy nadsyłać na adresy:
Proza:
a.modrzejewska@ypsilon.org.pl
Poezja:
a.stanek@ypsilon.org.pl
lub na adres redakcji:
redakcja@ypsilon.org.pl
Sprawy techniczne i wydawnicze (w tym zamówienia papierowych egzemplarzy):
s.kurowski@ypsilon.org.pl
Wymagania redakcyjne
Prosimy, aby:
- teksty były przygotowane w edytowalnym formacie (preferowany plik Word: .doc lub .docx) i przesłane jako załącznik do wiadomości e-mail (nie w treści wiadomości);
- zostały zapisane czcionką Times New Roman, rozmiar 12 pkt;
- w przypadku poezji przesyłać maksymalnie 5 wierszy;
- w przypadku prozy objętość tekstu nie przekraczała 10 stron znormalizowanego maszynopisu;
- nie przesyłać książek ani manuskryptów w formacie PDF;
- nie przesyłać tekstów objętych umową z wydawnictwem która ogranicza możliwość ich publikacji lub wprowadzania zmian redakcyjnych. Każdy tekst podlega obowiązkowej korekcie i adiustacji redakcyjnej. Po redakcji tekst jest przekazywany Autorowi do akceptacji. Brak zgody na proponowane zmiany uniemożliwia publikację. Nie publikujemy tekstów bez naszej redakcji ani w wersji opracowanej wyłącznie przez redaktorów zewnętrznych.
Zasady publikacji
- Czasopismo nie wypłaca honorarium za publikowane utwory;
- Redakcja nie pobiera żadnych opłat za publikację tekstów;
- Autor przed przesłaniem tekstu powinien zdecydować, czy utwór ma zostać opublikowany pod nazwiskiem, pseudonimem czy też w formie łączonej. Wybór ten jest wiążący i nie podlega zmianie po publikacji;
- Redakcja kontaktuje się wyłącznie z Autorami, których teksty zostały zakwalifikowane do publikacji;
- Redakcja nie przyjmuje utworów zawierających treści obraźliwe, nawołujące do nienawiści, naruszające dobra osobiste osób trzecich ani godzące w czyjś wizerunek;
- Redakcja nie sporządza recenzji na podstawie innych, wcześniej przygotowanych recenzji (zarówno nadesłanych, jak i wskazanych przez Autora). Nie publikuje przedruków recenzji ani nie tworzy ich na zamówienie;
- W przypadku dużej liczby zgłoszeń Redakcja zastrzega sobie możliwość publikacji wybranych tekstów w kolejnych numerach;
- Redakcja nie dysponuje egzemplarzami autorskimi.
O Redakcji - kliknij
O Ypsilonie nie zwykliśmy myśleć inaczej jak o naszym dziecku, więc pozwolicie Państwo, że będziemy posługiwać się tą nomenklaturą, a zatem narodził się On roku Pańskiego 2020, dokładnie ciepłego lipca, ku naszej wzbierającej radości.
Do poczęcia doszło w głowie subtelnego i subiektywnie młodego Dżentelmena, który zapragnął uratować świat, a konkretnie dwie przyjacielskie enklawy, które los w tamtym przededniu stawiał w najtrudniejszym życiowym położeniu, a pismo miało pomóc przywrócić im radość życia i tworzenia…I stało się … początkowo przy braku woli i zainteresowania…samych zainteresowanych.
Ale od czego inwencja Pomysłodawcy?!
Nie poddając się takim drobnym przeciwnościom, jak: brak zespołu, brak środków, brak lokalizacji, brak czasu, brak rejestracji, brak czyjegokolwiek wsparcia, brnął…
Wszak nie od dziś wiadomo, że najważniejszy jest płomień pomysłu, zapału i fantazji, który w człowieku drzemie, bo tylko ten, kto go w sobie nosi, może rozpalić swe idee w innych, a tego akurat naszemu Redaktorowi nie brakowało. Był tak zdeterminowany do wcielenia pomysłu w życie, iż zachodziła nawet obawa, że sam zdoła objąć wszystkie funkcje i stanowiska.
Znalazł wreszcie klucz do otwarcia nieotwieralnych drzwi i rzucając od niechcenia swoje: ,, Nie musisz robić nic, tylko zerknij..”, wciągnął nas w tę przygodę niezmiennie zmierzającą do portu,,Ypsilon”.
Początkowo Ypsilon przybrał formę ciała elektronicznego, a następnie zmaterializował się w tradycyjnym, papierowym formacie.
I jak to bywa z niepokornymi dziećmi ekscentrycznych rodziców, robi wszystko, co w jego mocy, by wymknąć się spod kontroli i wyfrunąć w świat. I o ile na to drugie chętnie przystaliśmy, o tyle na pierwsze próbujemy czasem podprogowo wpłynąć, a czasem zwyczajnie przymknąć oko.
Jako że latorośl wydaje się być wysoko wrażliwa, staramy się przykładać najwyższą wagę do troskliwej dbałości o jej harmonijny, systematyczny rozwój.
Trudno o dziecku zwłaszcza własnym wyrażać się inaczej niż w superlatywach, ale też nie chcemy jednocześnie popadać w przesadny samo zachwyt ani w satyrę w tonie Teosiów Piecyków, Walerych Wątróbków czy szwagrów Pikutoszczaków.
Kiedy Ypsilon zaczął się rozrastać, opierzać, ale nigdy nie opancerzać, bowiem pozostaje wiecznie otwarty na poznawanie nowych ludzi i tekstów, przychodzi nam do głowy określenie Boya- Żeleńskiego ,,coraz nieopisańszy”, takim go właśnie teraz widzimy i prezentujemy. Zapraszamy na spotkanie z Ypsilonem – chłopcem w krótkich spodenkach, z ciekawością świata i długim pasmem planowanych sukcesów.
Odwiedzać Go można systematycznie na stronach Internetowych, na kartach druku i ten jeden, wyjątkowy raz w toruńskim ,,Mistrzu i Małgorzacie”.
Na każde z tych spotkań z nieskrywaną radością czekamy – Ypsilonowa Rodzina w składzie:
Tata Sylwek – stworzyciel, twórca wewnętrznego płomienia, dobry duch i organizator, redaktor ds. trudnych i niemożliwych, poskramiacz stron technicznych.
Mama Agnieszka – wielbicielka imiesłowów, generatorka wyzwań, wymagająca wobec siebie i innych perfekcjonizmu, z hasłem na ustach: deptać słowa wypowiadane, hołubić pisane, typ niestadny.
Ciocia Beatka- pracowita mróweczka ukrywająca się pod płaszczykiem Ćmy, dopieszczaczka słów, profesjonalistko – perfekcjonistka, zaklinaczka poezji.
Ciocia Mirka – przedwojenna filosemicka dama, która nigdy nie pokazuje się wielbicielom bez makijażu, rękawiczek i kapelusza, czarodziejka kwiatów i drzew, pisarnica nieodmiennie zakochana w życiu, łagodna w ocenie ludzi i tekstów.
Ciocia Danka – poławiaczka młodego narybku, wielbicielka biedronek, słoneczna Wenus, ciesząca się liczną acz najmłodszą rzeszą wielbicieli.
Ciocia Ewa – wielbicielka pociągów (jeździ nimi kiedy chce i dokąd chce), twórczyni cyklu wierszy dedykowanych, ciepła, promienna i kipiąca dobrą energią.
Wujek Grześ – rzecznik artystów i selekcjoner kandydatów nań, bez zbędnych ceregieli definiujący nierokujących, fraszkotwórca, mentor, opiekun okładek.
Pracujemy w duchu pro bono publico, co oznacza, że nie pobieramy honorarium, ani nie płacimy za teksty.
Agnieszka Modrzejewska
redaktor naczelnA
ANNA STANEK
KOLEGIUM REDAKCYJNE
ś.p. Marian Jan Kustra
PREZES HONOROWY
Sylwester Kurowski
WSPÓŁPRACA ORGANIZACYJNA
Grzegorz Misiak
KOLEGIUM REDAKCYJNE