10/2024
Wysłużone Buty
Na podwórku
donośny głos koguta
od wczesnego świtu
przedziera się przez ścianę
wspomnień
Nieco łagodniej
niż drewniane koła furmanki
Na wyboistej drodze
odpadło kolo
Zrezygnowane spoczęło
w głębokiej kałuży błota
Sznury z wypraną pościelą
przesycone
zapachem świeżego siana
jak żagle przez wiatr popychane
nie chcialy odpłynąć
Pies podążał we wszystkich
kierunkach za nami
Przyjaciel prawdziwy
który trwał wiernie
Otwierał szczekaniem
bramę stodoły
Ta skrzypiąc przejmująco
domagała się szacunku
dla starości
Żywicielki rodziny nieznanej
mi rasy
wieczorem z pastwiska wracały
Spragnione chciwie piły wodę
i opędzały się ogonem
od uciążliwych much
Wiedziały że czekamy na
mleko z chlebem ze stodoły
Jedynie wysłużone buty
milczały
Kolejne lata przemierzały
razem ze starym psem
Do dzisiaj warują przy budzie