+48 736-84-84-44

Maryla M.K. Ozga

12/2025

Wspomnienie z emigracji

 

Z dwunastego piętra próbuję przeniknąć poza linię horyzontu

Ponure wspomnienia ciasnego

mieszkania

I miłość która nie zmieściła się w M3

Przesuwają się wraz z odchodzącym dniem

 

Pieściłam tęsknotą nadzieję o powrocie

Zamknięta walizka pomogła

ugnieść bagaż ciężarem łez

I przeszłość bez przyszłości

 

Z dwunastego piętra spoglądam

w błękitne niebo nad Jeziorem Michigan

Chmury nad Searse Tower

odpływają w kierunku Cabrini Green

 

Pod osłoną nocy snują się cienie

Wygrzebują ze śmietników resztki hamburgerów

Słychać śmiech na granicy obłędu

I wzrok zatopiony w bladych oczodołach

Nienasyceni głodem

białego proszku

czekają na jałmużnę dnia

 

Drżący odgłos kuli zamilkł

w piersi pełzającego cienia

W kraju wolności stracił

resztki człowieczeństwa

 

O brzasku dnia na dwunastym

piętrze gasną neonowe światła

Na jezioro wypływają jachty

Centrum miasta budzi życie światowego biznesu

 

W ciemnych zaułkach dogorywają nocne cienie

bez imion i adresów

Wyciągają wychudzone dłonie

w poświacie budzącego się dnia

 

 

białe ptaki

 

ostatnim okrążeniem żegnają opuszczone gniazdo

cień białych skrzydeł wspina się coraz wyżej po chwili

wtapia się w podniebne obłoki

o świcie

nad horyzontem wśród rozbudzonych chmur rodzi się słońce

w świetle promieni białe ptaki

unoszą skrzydła

płyną z wiatrem

rozkoszują się samotnością

szerokich skrzydeł

jutro powrócą

aby się spotkać

z tęsknotą

kolejnego dnia

 

 

Wracają

 

morskie

fale

układają się

jeszcze

słoneczne

zielone

błękitne

odbijane oddechem

oceanu wracają

na spotkanie ze mną – mierzymy siły

nie chcę z nimi odpłynąć

dopóki wracają – słonecznym porankiem

Przejdź do treści