12/2025
Nie zdążyli..
Nowy dzień
odezwał się budzik
tak jak co dzień
mała kawa
w biegu kęs
plany
plany
czasu mało
to – słońce
to – deszcz
Jeszcze sprawy czekają w kolejce
serce biegnie rytmem przyspieszonym
nie ma czasu na marzenia
chyba we śnie
Popatrz kwiat zakwitł
frunął motyl
cóż on znaczy w cieniu mamony
Myślisz – tyle dnia
lat jeszcze więcej
myślisz – zdążę
nie słuchasz zegara
Nie zdążyli
łąką zachwycić
gdzieś w powietrzu osierocone – kocham!
mały kwiatek na poboczu drogi
nie doczekali – nocnego marzenia
Idzie noc
miała być taka piękna
na stoliku świece nie zapłoną
Twoje życie?
To – był tylko schodek
winylowa płyta nie zagra
Nie zdążyli…
Południe jesieni
Czy można odnaleźć się
w południe jesieni
czy oczarować potrafi Ona niczym wiosna
Dziś Ją spotkałam w sadzie
pocałunki rozdawała jabłonkom z gestem
by ich owoce rumieńcami czarowały
czarowały
namiętnie
Pachniało ziemią
liści endorfiną
słońce zmysły kołysało
południem
I tak cudnie mi było kolorowo
Wiatr gdzieś usnął
niebo płynęło spokojnie
Stary klon pochylony przy płocie
złote liście rozrzucał
ze szczerością
Jesień – Jej klejnoty szczerozłote
a moja piosenka stara
Mimozami pachnie
A – wiosną znów serce oszaleje
i pobiegnie na powitanie zieleni
Dziś przy kominku z napojem gorącym usiadłam
i ze sobą pomilczę
posłucham
siebie.
Poranne myśli
Kto dał Ci taką władzę
kto
że drżę cała komórką każdą
gdy mnie otaczasz
snujesz sieci
jak pająk by myśli paraliżować
zniewolić biedne serce do łez
Twoje dłonie trzymają je w uścisku
palce subtelnym dotykiem wygrywają
miłosne akordy
rumienię się gdy zapada noc
blednę gdy świt chce ukraść wspomnienia
Poranek – pierwsze dźwięki – ukochane od lat
płyną
na dzień dobry na – To ja
uśmiechem nadziei w oczach dnia
dla Ciebie
mnie
kogoś
Piosenka – ubrana w słów korale
soczysta jak nektar
cudnie kolorowa
we mnie – wiatrem życia – niech tańczy
jest mną – niech rządzi – daję się pokonać…