+48 736-84-84-44

Magdalena Łubkowska

13/2025

 

Bezimienna

 

O świcie przychodziła pod starą

wierzbę. Nikt nie znał jej imienia.

 

Szare ptaki siadały na wątłych ramionach,

dni parowały wzajemną tęsknotą.

 

W głowie pękały ziarna słów,

karmiła nimi ptactwo. Martwe pory

roku układały się pod skórą.

 

Pamięć łuszczyła się w dłoniach

wygładzających stare zdjęcie.

Powietrze gęstniało od zimnych snów.

 

Ślady jej samotnych stóp

zostawały na mokrej ziemi.

 

O zmierzchu prowadziły ją do domu. 

Przejdź do treści