12/2025
Uczciwość XXI w.
Jak być uczciwym
Gdy wszyscy zakrzywiają prawdę
Łamią kołem kręgosłup moralności
I stawiają pod ścianą zakłamania
Naiwność jest niewdzięczna
A zaufanie to nieślubne dziecko dobroci
Nie ufaj – Kontroluj – Krytykuj
Cztery słowa wypisane na twarzach
Nie potrafię przejść ulicą obojętności
Widzę krzywdy pasące się na łąkach manipulacji
W powietrzu czuję zapach
Zatęchłych kłamstw
W XXI wieku
Uczciwość nie ma czym oddychać
Dusi się
Otwarty pokój
Pokój zostawiłem otwarty
Wpadł do niego wiatr
Osuszył szczęściem ściany
I wymiótł pajęczyny złości
Wejdźcie dobrzy ludzie
Zostawcie kwiaty melancholii
I usiądźcie przy stole przyjaźni
Zaparzę wam herbatę z miłorzębu
Zostawiłem otwarty pokój
Późną nocą wtargnął złodziej
I wykradł spokój i nadzieję
Zostawiając lęk i obawy
Sięgnąłem po zardzewiały klucz
Zatrzasnąłem drzwi i przekręciłem zamek
W pustej przestrzeni zimnych ścian
Siedzę samotnie czekając na śmierć
Rozmowa z fortepianem
Przegadałem z fortepianem całą noc
Siedzieliśmy pijąc whisky
Opowiadał czyje palce go muskały
A kto bębnił paluchami
Z fortepianem noc całą przegadałem
Wspominałem o dotyku
Kto po szyi mocno trącił
Gdzie bolało sine ciało
Piękna pani paznokciami
Zadrapała biały klawisz
Pod koniuszkiem wyczuwała
Pożądanie grane w dur
Perfumy zmysłów zostawiła
Na gorącej klawiaturze
Coda pięknie nam wybrzmiała
Po upojnej uwerturze
Szklanka whisky w upojeniu
Moja mina minorowa
Czarno-białe wystukały
Kto mi życie zd-emoll-ował