+48 736-84-84-44

Kazimierz Kochański

10/2024

Sen o zmętnieniu

Nie zamierzam
mierzyć się z sobą
tobie zostawiam

zwycięstwa i hańby
przeoczenia i zaniedbania
pewności i nadgorliwości

dziwne jest światło
bez cienia cienia

czym się odbije
w nas.

 

Przegłosy

kluczę za kluczami,
źle guziki zapinam…
Jestem żaglem na wietrze
– może cię to bawi –
płynę. Tak się pływa!

Z pamięci mówię wiersze,
słucham Vivaldiego…
Sąsiad żal ma do ściany.
Trochę źle znoszę deszcze
– smęci kropel echo.
Sączę z czary.

 

Podspody

Wierzysz –
w bociana
w czarnego kota

Wierzysz –
w siedem lat nieszczęścia
w lewą nogę przy wstawaniu

Wierzysz –
w cudaków i magików
w tych co za i przeciw

Taka jest
twoja wiara

dzisiaj
… jest wtorek.

 

Odmiejscowienia

Przemykasz
mimochodem – blisko

Powiew twej obecności

Znów wiem
że ruch najdrobniejszy
wyzwala

Że życiu potrzebny
oddech

Że obok
znaczy
nie sam

Wyruszam
… do siebie?

Przejdź do treści