+48 736-84-84-44

Proza

Wieczorową porą

Wieczorową porą jak zwykle spacerowali z psem skrajem parku, ale już nic nie było tak, jak dawniej. Bez zmian pozostały tylko obojętne na wszystko gwiazdy. Kilka minut wcześniej przestało padać i na zaroślach wisiały jeszcze kolie kropelek, a jezdnia lśniła odbitym od...

Głupie ludzie

    Te ludzie, to jakieś niedomiauczone są – dumał kocurek. - Przecież ich króla, Popiela, myszy zjadły.     I jak się tu nie czuć lepszym gatunkiem od nich?     A z drugiej strony…     Tak, czasami go przerażali – podobno kiedyś robili ulice z kocich łbów.    ...

Jak będę dorosły to…

Na szkolnym boisku dzieciaki z zapałem grały w piłkę, nic sobie nie robiąc z tego, że przerwa dawno się już skończyła.     Gdy wyszła do nich nauczycielka, wszystkie, prócz jednego, rozeszły się do klas.     I tylko zawzięty malec, jak gdyby nigdy nic, raz po raz...

Jak mogli mi to zrobić

Przerażony szczurek schował się w szafie.     Nigdy nie bał się ciemności, co innego go przeraziło.     Nie mógł uwierzyć w to, że jego własna, do tej pory kochająca rodzina, postanowiła skazać go na pewną śmierć.     A przecież nikomu nic złego nie zrobił. Jak oni...

Czekolada z orzechami laskowymi

Mary szła przez gęsty, chłodny las, a jej krew wciąż się burzyła. Minęły dwa dni, odkąd wyruszyła napędzana buntem. Jak mogę dać się kontrolować technologii. Sztuczna Inteligencja wie, co w danej chwili robię, czego chcę, a nawet o czym myślę. Kroplą, która przelała...

Kula

Jurek, korpulentny brodaty mężczyzna, przybył pewnego lata do Poiany Brasov razem ze swoimi synami. Pierwszą rzeczą, którą zrobili, było zjedzenie frytek z różnymi dodatkami, z tekturowych meksykańskich kapeluszy. Porcje były kaloryczne i bardzo duże, więc poszli na...

***

Gdy poznaję człowieka, pragnę, by czuł, że jest dla mnie ważny, że mi na nim zależy. Chcę, aby w uścisku mojej dłoni, szklance herbaty czy przygotowanej kanapce dostrzegł moją uważność na niego, by w małych krokach czuł moją serdeczność i zaangażowanie. Choć nie od...

Obraz

Włożył ostatni pędzel do szklanego słoja z terpentyną, odsunął go pośpiesznie, mocząc dębowy blat stołu, cofnął się nieco i po raz kolejny spojrzał na malowidło. No cóż, to już koniec. Finał. Zamknięcie etapu długiej walki z materią farby. Zakończenie boju, o który...

Wrota

(Inspiracja: dzieje polskiego oręża)   Białe skrzydła ochlapane błotem stepu. Skrzydła wyrosłe z konarów rozłożystego dębu, brata perlistej wstęgi północnej Rzeki. Duma orłów przyniesiona do wichrowego Świata Burzanów, błyszcząca stalową piersią w starej pieśni...

Wrześniowa sobota

(na podstawie wspomnień strzelca samolotowego, kaprala Teofila Gary)   Dowódca eskadry spojrzał na Fila i powiedział: - A ty chyba masz już dość?  Strzelec uśmiechnął się zawadiacko i odrzekł: - Jeszcze dziś muszę porozmawiać z Niemcami!   Wielu lotników...

Lustro społecznego sprzeciwu

W drugiej połowie lat 70-tych doszło w polskiej kinematografii do momentu przełomowego – w miejsce wielkich megaprodukcji PRL-u i filmów Młodej Kultury na duży ekran wszedł nowy nurt, nazwany później „kinem moralnego niepokoju”. Wszedł on dziarsko i wybuchnął żywym...

Liczby skończone

Pali się. Odpryski czerwonych jęzorów wyskakują przez okna, a rozbryzgująca woda, zdaje się je jeszcze pomnażać. Odbite w każdej kropli potęgują wrażenie, że pali się już nawet przestrzeń. Ziemia i powietrze. Niebieskie pulsujące światła wozów strażackich. Niebieskie...

Uwolnić dusze

Hanika poznał w celi. Współwięzień miał pierdolca na punkcie II wojny światowej. Opowiadał o niej. Czytał. Zarażał swoją pasją jak dżumą, więc mimo zachowania wszelkich możliwych środków ostrożności, Bolo wsiąkał w tematykę, choć wcześniej miał głęboko w dupie cały...

Powrót do kamienia

Prolog Wielu spodziewało się, że tak to może się skończyć, choć nikt nie mógł przypuszczać, że przyszłość, o jakiej marzyliśmy, stanie się naszym przekleństwem. Wspaniała sztuczna inteligencja, która oferowała nam poczucie wszechmocy, nadziei, światło w tunelu...

Samosiejka

Zaczęło wyrastać tuż przy śmietniku. Nie sposób go było nie zauważyć wśród połaci spękanego betonu, gdzieniegdzie obficie pokrytego mchem. Nie sposób, bo machało do mnie wiotkimi gałęziami, na których, poruszane lekkimi podmuchami wiatru, kołysały się zadziwiająco...

Taniec światła i cieni

Światło przeszło przez szczelinę między zasłonami, rzucając świetlistą smugę na podłogę. Błyskawicznie prześlizgnęło się po śpiących na szerokim łóżku postaciach i dotarło do stojącego pod ścianą dziecięcego łóżeczka. Leżący w nim chłopczyk otworzył szeroko oczy w tym...

Ostatnia misja

       Najdłuższa noc lata kończyła się parnym porankiem, wstawał dzień. Wypadek wydarzył się nie więcej niż dziesięć metrów od wylotu tunelu. Upłynęło już trochę czasu. Jednak swąd zdawał się zawisnąć nad mroczną czeluścią.   - Był tylko piekielny ogień –...

ZOO z wielkiej płyty

Blok, w którym mieszkam, czyli wieżowiec na sto pięćdziesiąt osób, postrzegam jako swojską zagrodę, pewnego rodzaju… niewyszukaną miejską hodowlę. Oczywiście odbieram to miejsce bardziej metafizycznie, jako alegoryczne zoo, w którym sam gram rolę jednej z rezydujących...

Peremptoryczny rachunek

Życie jest nie tylko trudne, marne, miałkie i okrutne, ale też stanowczo za długie. Zastanawiam się, czy inni także mają to poczucie naddługości. Może mają, tylko nie obnoszą się z nim tak ostentacyjnie. Ze strachu pewnie, że wywołają swój kres i to niekoniecznie...

Czas własną głowę w ręce brać

Była delikatna, chorowita, milcząca. Nie pasowała do grupy rówieśników. Mówili na nią  inna. Nie odczuwała tego dotkliwie, miała swój własny świat. Świat marzeń, bajek i książek, które namiętnie czytała. Czy odczuwała strach? Jeszcze nie, aż do tej pamiętnej burzy z...

Przejdź do treści