12/2025
Dysonans
Pusta
w środku.
Rezonansowe pudło,
z najpiękniejszej wiśni
czy jabłoni
cięte…
Odbijające dźwięki,
wybierane subtelnie (wydawałoby się)
długimi
palcami bez uczuć.
Szarpnięciami strun
najczulszych,
muśniętych
ledwie.
Dziś
bezlitośnie naciąganych
(nie) miłością.
Dźwięki gromadzę w sobie,
milcząc (potrafię),
oddać je
krzykiem jutra.
Nie wierzę,
w duchy nawet,
te przeszłości (może)
wywołane wczoraj,
w lustrze za mną
odbijające echo,
bezczelnie patrzy mi
w oczy.