+48 736-84-84-44

Jolanta Szymańska

12/2025

***

dotyk

 

gdy wyciągasz rękę
zamykam oczy

 

znieczulona

 

wstrzymuję oddech

 

 

***

dwa ptaki opowiadają sobie co zapamiętały

patrzą przy tym znacząco w niebo

pewnego dnia okno zostanie niedomknięte

i ludzie na chwilę zadziwią się

 

dwa ptaki

 

kanarek na moim ramieniu

 

 

***

umierać tak na pusty żołądek, babcia odradzała

Marek No Atman

 

poczułam głód

 

przyjaciel przysłał mi łakocie w białym plecionym koszu

 

węzełki supełki zalecił wyrzucić

niech nic się nie plącze

 

tańczę leciutko bez pamięci

trzymając w ręku kruche ciastko

 

 

***

nie wierzę w Nic

wierzę w Okruch bez definicji

 

na koniec pacierza przecieram oczy

 

 

 

Michałowi M.

 

***

gdyby tak wskoczyć w kruchość liści i

rozszeleścić się

zaszeleścić

 

że jestem

i nie jestem

i znów jestem

 

temu co szeleści jak ja

 

na śmiech na płacz

na mgnienie

 

 

***

niedokończone
jeszcze za jasno
na kropkę

Przejdź do treści