+48 736-84-84-44

Edyta Niziołek (Eni)

10/2024

***

coraz częściej boli mnie głowa

oczy przez mgłę wypatrują światła

dookoła brudno i zimno

ludzie ludziom gotują zły los 

nocami mara siada na piersiach

tłumi i tak już płytkie oddechy

w oczekiwaniu na wyrok

tylko strach pozostaje dozgonnym przyjacielem

jeszcze zdrowaś na ustach

a przekleństwa w oczach

gubię ślady ostatniej nadziei

anioł już dawno odstąpił 

fatum śmieje się w kułak

pod nieodpowiednią gwiazdą urodzona

ginę na stosie 

splotów okoliczności 

 

***

ciemne zimne ulice szumią złowieszczo

przekazują sobie brudne prawdy

których były świadkami 

ktoś kiedyś kogoś kochał

ktoś kogoś nigdy nie

pamiętają ckliwe namiętności

wybuchy wyzwisk i gróźb 

pijackie szarpaniny 

i wreszcie najgorszą ze wszystkiego ciszę

kiedy w oczach nie pozostało nic

a usta zamilkły uparte 

bo wszystkie słowa stały się zbędne

pamiętają nawet nas kiedyś tam

przekonujących samych siebie

że jeszcze przecież coś się da

kiedy w oparach zwietrzałego piwa

brodziliśmy w kłamstwach

na siłę wmawiając sobie wyjątkowość

zostały po nas puste puszki 

kilka niedopałków

i ten cholerny niesmak

do dziś dnia 

 

Przejdź do treści