+48 736-84-84-44

Dorota Płoszczyńska

13/2025

 

rzewnie

 

w moim zakątku

nie ma słońca cienia

długa szata zakrywa ruch

woskowych figur

 

w pamiętnikach

wietrzonych listami rozdzieliłam Ja od Ty

 

dzieci urosły zmieniły formę zabawy w lekarza

 

kilka szmacianych lalek

kolekcjonuje kurz

zmarszczki pokrywa bruzdami

 

pudła z książkami

zapadły w sen i coraz częściej stąpam boso

 

 

* * * 

w nocy z piątku na sobotę

po długich rozmyślaniach

o redukcji słowa na

rzecz obrazu

powstał wiersz

rozebrany do naga

asamblaż,

wpuszczany do ucha

przypadkowym przechodniom

 

 

Przedwiośnie

 

Jeszcze śnieg

zmarli zielenieją

pną się do oczu

Przejdź do treści