Kiedy dotarł do mnie pocztą nowy tomik poezji Anny Czartoszewskiej, pomyślałem od razu, że tytuł to idealne dla niej samej określenie – „utkana z pieśni i światła”. Ale może jednak to nie o niej samej, a o poezji? A może o tej dziecięcej sielskiej arkadii, którą...