+48 736-84-84-44

Aleksandra Karmelita

13/2025

 

Bardzo spokojna osoba

 

(linii żeńskiej od strony mamy, z życzeniami pomyślnego rozwiązania)

 

nie wiadomo gdzie się kończy gdzie zaczyna

nie wie co zrobić z rękami kłuje ją

w plecach rwa ciągnie w biodrze

gniecie w obojczyku czuje

jakby cała była posznurowana

niewidzialnymi cienkimi nitkami cienkimi

a mocnymi które trzymają jej zbudowane

z czegoś ciężkiego bardzo spokojne

ciało

a gdyby ktoś przeciął jedną z nich

to by się wszystko rozsypało.

 

ciągle tylko (się) pilnuje żeby nie powiedzieć

za dużo ani za mało

dobrze wiąże koniec z końcem

związuje dłońmi supełki dni one ciągle pękają ona jest zmęczona

 

tańczyłaby gdyby nie musiała

wiązać końca z końcem

zaczynać od początku

 

 

Concertina

 

znalazłam się w sobie

to jest bezmiar

tęsknię to znaczy

odkrywam połączenia

odpruwam nerwy z brzucha

fastryguję kosmos

są w nim ślady stóp

ślady słów ślepo migrujących z ust

ślady milczenia

 

drut żyletkowy granic, w który wikłają się znaczenia

 

 

Tajemnica

 

Jeszcze bardziej południowy wschód istnieje

prowincja sięga głębiej, i głębiej

niż jakiekolwiek jej wyobrażenia

prawy górny róg mapy

ramię i obojczyk ciała ojczyzny

 

jeszcze nigdy nie była tak młoda jak teraz

ojcowizna, o której istnieniu nie mieliśmy pojęcia

po przesiedleniach

leżała ugorem przez dziesięciolecia,

dziczejąc pięknie, wydając dziwne kwiaty,

splątaną roślinność, czekała.

 

Teraz zgadnij które

zabijają,

kogo, które leczą

serce, nic więcej

nie trzeba

żeby odkryć ten rozmach

istnienia

zakodowany w pulsie,

przeczuwany w snach

Przejdź do treści