12/2025
***
pierwszy upadek
przeżywają co roku
parkowe drzewa
o tej samej porze
padają do stóp
przechodniom
drugi upadek
buszujemy jak dzieci
w złocistej kąpieli
zanim spadnie deszcz
trzeciego upadku nie będzie
widać
nadejdzie szybko
noc
Błękit który znika
zastanawiam się
co można napisać
przed majestatem gór
podobno ludzie szepczą
i modlą się
do nich
kościoły wrosły w ziemię
o zdrowie o miłość
o szczęście
podobno ktoś pragnie
być błękitem co znika
w najmniej oczekiwanym momencie
Dziewczynko z zapałkami
czekasz ciągle
aż cię zobaczę
dotknę
pokocham
chcesz się ogrzać
czy spalić
Koliber
mam puste kości
wypełnione powietrzem
ciężkość to próba lotu
zbyt szybko poruszam skrzydłami
utrzymując się
ciągle w tym samym miejscu