12/2025
Próba słów
sprawdzam słowa
wypowiadam je powoli
z rozmysłem
aby się przekonać
czy jeszcze coś znaczą
powtarzam wielokrotnie
poddaję próbie
ich sprawczą moc
przypominam sobie dawne znaczenia
i odkrywam nowe smaki
testuję je na skali odczuwania przyjemności
słowa mają się dobrze
to rzeczywistość jest chora
***
A co ze słowami, których nie oswoiłam,
nim mroczny listopad uśpił wszystko, co dzikie?
Nie to, że nie chciałam – po prostu nie umiałam.
Nie ma się czym chwalić, lecz każdemu się zdarza…
Czy wystawią pyszczki jak zwierzątka po zimie
i wiedzione głodem przybiegną jeść mi z ręki,
by obrosnąć w zdania, a może nawet w wiersze
pełne tłustych rymów i bogatych metafor?
A co ze słowami, których nie przytuliłam,
nim srebrny listopad zmroził wszystko, co kruche?
Nie to, że nie chciałam – po prostu nie zdążyłam.
Albo to wymówka, dobra jak każda inna…
Czy nieutulone, obumrą razem z liśćmi,
by użyźnić glebę pod całkiem nowe wersy
i kiedyś zakwitną na gałęziach starych drzew,
karmione sokiem ust, lecz może już nie moich?