12/2025
Borderline
Przede mną przemknęła bliskość
niedościgniona
Uładzone milowe kamienie wiodące na szczyt
umilkły
W miejsce nimfy u boku
rozbita głowa W nogach
nieposłuszne ekstrema
pod ręką SPA
W skrytości serc ukorzenia się lęk
przed odrzuceniem
z prawem do własnego zdania
Lęk separacyjny
Niepokój
chce śpiewać na dwa głosy
duch pustyni nić przędzie
śni bez końca
przygoda czeka
Chcesz pójść za głosem
ale jak
słysząc wołanie – do domu
natychmiast!
Niepewność jutra
niepewnością siebie
fobią rozstań
bólem zębów
których już nie ma
Jeśli nie serce przeszkodą
to skrzydła