11/2024
Boso po ściernisku
nie stąpam po ściernisku
by nie krwawiły stopy
pogodzeniem przymykam powieki
pozwalając by sen mógł zawładnąć
ciałem i umysłem
jutro
zdarzeniom nadam nowe imiona
pójdę
piątą stroną świata
Jej portret
wysoko upięty kok
z długich ciemnych włosów
dodawał elegancji
zręczność palców
przejawiała się
w szydełkowych splotach serwet
tudzież sweterków
ranki
witała promieniem
słonecznego uśmiechu
i ciepłym dotykiem
wiosennego wiatru
z nadzieją
na dobry
dzień
dziś
gdy czas
oszronił skronie
nie oczekuje wdzięczności
tylko potwierdzenia –
zawsze będę Jej małą córeczką