Czym jest słowo?

MK. Początkiem… od słowa wszystko się stało … Człowiek… my jesteśmy słowem, a więc jesteśmy początkiem… Słowo, przybliża nas do siebie, sprawia, że czujemy się zjednoczeni… związani myślą i dialogiem, gdyby nie słowo, bylibyśmy od siebie bardzo daleko, żadną ścieżką nie bylibyśmy połączeni… słowo buduje myśl… myśl buduje dialog… dialog związek między ludźmi… Słowo buduje język, mowę, dzięki słowom potrafimy się porozumieć…

… a i kłócić

MK. … a i kłócić. Taka jest ludzka natura… mamy ją zapisaną w genach. Jestem człowiekiem, a więc potrafię kochać, potrafię obdarować drugiego człowieka przyjaźnią i niestety, również nienawiścią… jest we mnie odwaga i strach… szacunek i niechęć… ból i radość… jest we mnie wszystko, co ma w sobie człowiek, czym został obdarowany. Gdybym zamilkł, nic bym nie stworzył… gdybym zamilkł, umarłbym… Tak, ja bym umarł. Słowem jest dla mnie książka… słowo jest w wierszu, jak słowo jest myślą… słowo jest również uczynkiem.

Wyobraźmy sobie czas bez słowa… nie, tego nie można sobie wyobrazić… milczące życie… milczące otoczenie i milczący świat. Gdyby w naszym życiu nie było słowa, nie byłoby i poezji, a więc nie byłoby książki. Jestem stworzony słowem… jak my wszyscy… Milczący poeta, milczący poeci… nie byłoby poetów. Wiersze są moim dialogiem z czytelnikiem… moje wiersze mówią o mnie, o mojej życiowej drodze, o smutkach i radościach i o ich przeżywaniu. Słowo jest potrzebne, jak uśmiech matki, jak obecność ojca.

A czym ty, może kim ty jesteś dla słowa?

MK. Kim ja? A kim może być człowiek dla słowa? To ono jest energią i to ono nas napędza ku nowemu dniu… ku trwaniu. Ono jest naszą istotą, jest naszą wodą, źródłem, które napędza każdy trybik tego, kim jesteśmy w tym świecie… Z chwilą narodzin krzyk nasz jest naszym słowem, nadzieją na życie. Z pierwszym krzykiem wiemy, że będziemy żyć… krzyk noworodka, jest jego siłą…. Każdy kolejny dzień, to więcej słów, to poznawanie realnego świata, a świat otwiera przed nami ramiona, przyjmuje nowego członka rodziny ludzkiej.

Kiedy rodził się Adam Mickiewicz, nie rodził się poeta, rodził się człowiek, a z nim rodziło się słowo.

Serce ustało, pierś już lodowata,
Ścięły się usta i oczy zawarły;
Na świecie jeszcze, lecz już nie dla świata!
Cóż to za człowiek… Umarły?

Gdzież byłyby te słowa, gdyby nie narodziny Słowa? To poprzez pierwszy krzyk, pierwsze słowo, rodzi się poezja, jak rodzą się powieści… więc ja jestem słowem, ty jesteś słowem, każdy z nas jest słowem… dzięki słowom, mam za sobą kolejną wydaną książkę. Gdybyśmy zamiast rodzić słowa, milczeli, bylibyśmy milczącym narodem… planetą milczących ludzi.

A może nie byłoby wojen? Nikt z nikim nie wywoływałby kłótni, a więc i powodów do wojen.

Wyobrażasz sobie taki świat? Ty poeta.

MK. Nie byłbym wówczas poetą.

…a kim?

MK. Bóg raczy wiedzieć… chyba i Bóg, by nie istniał? Bóg jest dzięki słowom… nie ma słowa, nie ma Boga.

Ale może byłyby obrazy, rzeźby? Te twórczości słowa nie są potrzebne.

MK. Bez słowa… jak widzisz wernisaże, wystawy… rauty? Obrazom potrzebna ta cała otoczka… przemowy, tłumy… wystawa bez zwiedzających?

Nie byłoby słowa, więc na cóż rauty?

MK. Wszystko ma początek w słowach i kończy się słowem… Bóg, ojczyzna, honor, przyjaźń, miłość, nienawiść i podłość mają swój początek w słowach.

Czym więc jest słowo?

MK. Bogiem… Jego początkiem i końcem… Bóg tworząc człowieka stworzył słowo.

A kim byłby Bóg bez człowieka?

MK. Jesteśmy sobie potrzebni wzajemnie.