+48 736-84-84-44

Joanna Janosz

10/2024

Mój Paryż

chciałam im pokazać Paryż

patrzyli na materace na ulicach

moi synowie

naprawdę tu chciałaś uciec

to było wiele lat temu

moja wyobraźnia była ważniejsza

od życia

chciałam im pokazać piękno

katedry strzeliste

a oni widzieli te materace i śmieci

śmierdzi mówili

Paryż

zostaje mój

 

Zapłacę wierszem

Zapłacę wierszem

za uśmiech kawy

filiżankę

przepraszam za

życie

wspólnie sączone

Zapłacę wierszem

za słońce

piękno

proszę 

reszty

nie trzeba

 

Chrząszcz

już chrząszcz brzmi

w Londynie

w trzcinie w Lublinie

chrzęścisz i kąsasz

I trzęsiesz i drżysz

kropelko dżdżu

mowo polska

z pieprzu

dodatkiem

I łzy

 

Zupa była na stole

Zupa była na stole jak zwykle

troszeczkę za słona przepraszam

nie nie kochaj mnie do utraty

siebie tchu do omdlenia

pierwszego westchnienia

zwiędłych kwiatów sinych

na skórze mlecznobiałej

Przejdź do treści