10/2024
Ariadna
Niebo jest ponure
i drżący deszcz
brzmi jak niskie cymbały,
a na spieszących się zjawach
w kolorowych kurtkach
odbija się szare światło
matowego dnia
W całym mieście widać tylko okna,
jak w samotności
przyzywają się żółto
Ich żarzące się cienko sygnały
przypominają przędzę zaplątaną
w palcach Ariadny
nim zasnęła
Oczekiwanie
Przysychające oczekiwanie,
ten kwiat opadający z płatków
w woalu z chmur,
w świetlistej żałobie,
rozciąga się na całe niebo,
które ogarnia nas deszczem,
a on zdejmuje nasz kolor,
malując nas
w małe szare plamy
rozproszone pędzlem,
jak wzlatujące
ptaki