fbpx
Zaznacz stronę

Alterfakty – jak alter ego Tego Czasu


Nowy tom wierszy Mariusza S. Kusiona pt. Alterfakty wydany przez Fundację Otwartych Na Twórczość FONT w Poznaniu w 2021 r. pod patronatem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich jest „skutkiem ubocznym” pandemii Covid-19. Ten czas izolacji i zamknięcia w 2020 r. był dla M. S. Kusiona także czasem refleksji i twórczego napięcia. Jak sam autor przyznaje tytuł Alterfakty to neologizm, próba znalezienia odpowiednika dla anglicyzmu fake news, a tych nie brakowało przecież w czasie pandemii. 

Autor stworzył tom wyjątkowy, będący zaskoczeniem również dla niego samego, bo jest to książka (w odróżnieniu od poprzednich) mieszcząca nie tylko jego utwory literackie, ale dopełniona również autorskimi ilustracjami w postaci fotografii komentujących –  poszerzających widzenie czytelnika. Wyobrażenie tego – specyficznego – czasu. Autor chce być absolutnie wyjaśniony, dlatego zamiast wstępu podaje rozdział prozy pt. Co autor miał na myśli? Zatem żadnych niedomówień, prawda, cała prawda i tylko prawda.

Tom ma charakter okolicznościowy – pandemiczny, jednak stanowi również konsekwentny krok dalej w rozwoju autora. M. S. Kusion jest z zawodu prawnikiem i umiejętnie korzysta z tego zasobu. Nie stroni, nie udaje, a wysyca swoje utwory literackie specyficznym językiem, którym posługuje się zręcznie, świadomie i dowcipnie. 

I na koniec  – może najważniejsze? Tom stanowi w mojej opinii wyraz rozwijającego się trendu w sztuce – intermedialności. Powstają dzieła na styku dziedzin sztuki, pomiędzy, synkretyczne, rozsadzające dotychczasowe ramy. No bo co gra pierwsze skrzypce  –  literatura? Zdobiona ilustracjami, które są wobec niej służebne? Czy literatura w oprawie muzycznej, z przerywnikami w czytaniu? Czy może raczej jakość holistyczna, spójna, stanowiąca całość, wypadkową wszelkich zastosowanych środków? To dzieło M. S. Kusiona wydrukowane na papierze, oprawione w okładki – tyle ma z tradycyjnej książki, jest jednocześnie tomikiem poezji, stanowi też coś w rodzaju dziennikarskiej opowieści, zawiera autoreferat i jest małym albumem fotograficznym. Być może o taką sztukę chodzi właśnie w XXI wieku, kiedy „wszystko już było” i o nowość naprawdę niełatwo …

Skip to content